
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Aktualnie w kinie #25 + recenzja &#8222;Miasto 44&#8221;	</title>
	<atom:link href="https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/</link>
	<description>kultura, technologia, lifestyle</description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Feb 2024 15:18:14 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Ania		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-116</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ania]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 12 Oct 2014 17:32:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.niekulturalny.com.pl/?p=1120#comment-116</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-112&quot;&gt;Krzysztof Ostrowski&lt;/a&gt;.

symbole w tym filmie są bardzo wyraźne, lecz nie każdy zwraca na nie uwagę. Dzieci są dużo mądrzejsze od dorosłych w niektórych sytuacjach, niewinne, nie przesiąknięte nienawiścią i zawsze szczere. Mówią to co myślą i nie zastanawiają się czy im to wypada czy nie (czasem tego im zazdroszczę). No ale nie będę się tu nad tym rozwodzić, bo to nie miejsce na tego typu dyskusje ;) 
Ale zgadzam się z Tobą. Byłam na tym filmie dwa razy i za drugim razem zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie niż za pierwszym. :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-112">Krzysztof Ostrowski</a>.</p>
<p>symbole w tym filmie są bardzo wyraźne, lecz nie każdy zwraca na nie uwagę. Dzieci są dużo mądrzejsze od dorosłych w niektórych sytuacjach, niewinne, nie przesiąknięte nienawiścią i zawsze szczere. Mówią to co myślą i nie zastanawiają się czy im to wypada czy nie (czasem tego im zazdroszczę). No ale nie będę się tu nad tym rozwodzić, bo to nie miejsce na tego typu dyskusje 😉<br />
Ale zgadzam się z Tobą. Byłam na tym filmie dwa razy i za drugim razem zrobił na mnie jeszcze większe wrażenie niż za pierwszym. 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Krzysztof Ostrowski		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-112</link>

		<dc:creator><![CDATA[Krzysztof Ostrowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Sep 2014 14:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.niekulturalny.com.pl/?p=1120#comment-112</guid>

					<description><![CDATA[flakeenn bardzo dobrze ujęte. Miałem takie same wrażenia. Dodał bym jeszcze sporo symboliki którą nie łatwo wyłowić. Np dziecko w tramwaju odpinające łańcuszek z tabliczką &quot;Tylko dla niemców&quot; - czyżby dzieci były mądrzejsze od dorosłych, nieskażone nienawiścią dają nadzieję na lepsze jutro? 
Poza tym idealne postacie drugoplanowe. Żurawski grający Czarnego czy Schuchardt jako Kobra to świetne kreacje dające kontrast tym młodym. Postać Czarnego to chyba największy twardziel ze wszystkich postaci w filmie wiec dziwię się opiniom niektórych &quot;pseudoznawców&quot; filmu ze w Miasto 44 mamy samą walczącą młodzież. 
Wreszcie Biedronka. Dobrze, że reżyser zdecydował się na pokazanie jej więcej niż wcześniej przewidywał. Dziewczyna zagrała rewelacyjnie.
Z kina wyszedłem oszołomiony a jeżeli film dostarczył mi tak wiele emocji to znaczy, że jest dobry. Piszę to tydzień po seansie więc nadal we mnie siedzi i nie daje przejść obok siebie obojętnie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>flakeenn bardzo dobrze ujęte. Miałem takie same wrażenia. Dodał bym jeszcze sporo symboliki którą nie łatwo wyłowić. Np dziecko w tramwaju odpinające łańcuszek z tabliczką &#8222;Tylko dla niemców&#8221; &#8211; czyżby dzieci były mądrzejsze od dorosłych, nieskażone nienawiścią dają nadzieję na lepsze jutro?<br />
Poza tym idealne postacie drugoplanowe. Żurawski grający Czarnego czy Schuchardt jako Kobra to świetne kreacje dające kontrast tym młodym. Postać Czarnego to chyba największy twardziel ze wszystkich postaci w filmie wiec dziwię się opiniom niektórych &#8222;pseudoznawców&#8221; filmu ze w Miasto 44 mamy samą walczącą młodzież.<br />
Wreszcie Biedronka. Dobrze, że reżyser zdecydował się na pokazanie jej więcej niż wcześniej przewidywał. Dziewczyna zagrała rewelacyjnie.<br />
Z kina wyszedłem oszołomiony a jeżeli film dostarczył mi tak wiele emocji to znaczy, że jest dobry. Piszę to tydzień po seansie więc nadal we mnie siedzi i nie daje przejść obok siebie obojętnie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: flakeenn		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-111</link>

		<dc:creator><![CDATA[flakeenn]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Sep 2014 22:16:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.niekulturalny.com.pl/?p=1120#comment-111</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-110&quot;&gt;Piotrek Gniewkowski&lt;/a&gt;.

Tej miłości to nie rozpatruj w kwestiach &quot;na poważnie&quot; bo to, mimo wszystko tylko film. Ludzie zawsze lubili i będą lubić (tak mi się wydaje) filmy o wielkiej miłości, od pierwszego wejrzenia, więc zostawmy to - niech lubią i niech marzą o takowej, jeśli chcą ;) 

Ja puściłabym i jedno i drugie. &quot;Powstanie ...&quot; fajnie oddało prawdziwy historyczny klimat, a &quot;Miasto...&quot; pokazuje Powstanie Warszawski trochę z innej perspektywy, mniej historycznej, a bardziej ludzkiej, zwyczajnej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-110">Piotrek Gniewkowski</a>.</p>
<p>Tej miłości to nie rozpatruj w kwestiach &#8222;na poważnie&#8221; bo to, mimo wszystko tylko film. Ludzie zawsze lubili i będą lubić (tak mi się wydaje) filmy o wielkiej miłości, od pierwszego wejrzenia, więc zostawmy to &#8211; niech lubią i niech marzą o takowej, jeśli chcą 😉 </p>
<p>Ja puściłabym i jedno i drugie. &#8222;Powstanie &#8230;&#8221; fajnie oddało prawdziwy historyczny klimat, a &#8222;Miasto&#8230;&#8221; pokazuje Powstanie Warszawski trochę z innej perspektywy, mniej historycznej, a bardziej ludzkiej, zwyczajnej.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotrek Gniewkowski		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-110</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotrek Gniewkowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Sep 2014 22:04:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.niekulturalny.com.pl/?p=1120#comment-110</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-109&quot;&gt;flakeenn&lt;/a&gt;.

Właśnie chodzi o to, że można się wymądrzać u mnie :) Jutro rano lub w piątek napiszę tekst o &quot;interaktywności&quot; tego bloga i o tym co się tutaj da.


Co do filmu - owszem, ja się całkowicie z Tobą zgadzam. Całkowicie się też zgadzam ze sobą. Widzisz, ten film nie jest pozbawiony błędów, ale jest i piękny. Dziś mojej przyjaciółce Agacie wytłumaczyłem na czym polega smak tego filmu, napiszę to i tutaj.


Miasto 44 jest jak zupa, jak gar pełen zupy. Gotuje się wolno na gazie i ma zupełnie wszystko - ziemniaczki, selera, marcheweczkę, pieczareczkę i kawałek nóżki z kurczaka. I to już jest smaczne, reżyser dobrze to ogarnął. Ale postanowił to dosolić, bo ten &quot;żar&quot; trochę odbiera smak. I tak soli i soli i nadal to jest dobre. Ale przez nieuwagę wieczko od soli mu wpadło z całą zawartością do garka. I przez to w tym filmie czegoś jest za dużo, ale to już indywidualna kwestia smaku.


Miłość Biedronki była piękna, chociaż trudno mi uwierzyć w miłość kilkudniową. Mam taką zasadę, że dobre filmy oglądam w domu z DVD drugi raz, pokazując moim braciom jak wygląda współczesne kino - bo sami z siebie nie oglądają. I jest to na pewno ważna dla mnie cecha filmu - włączę im czy nie włączę. I wiesz co? Bardziej kusi mnie &quot;Powstanie Warszawskie&quot; czyli ten fabularyzowany dokument niż to, chociaż decyzji jeszcze nie podjąłem. A to dlatego, że Ty i ja poszliśmy z wielką chęcią i z czystą głową. Właśnie ten film wydaje mi się najlepszym przykładem na &quot;dobrowolność&quot; nie ma co namawiać ludzi, bo mogą być źli. Ja wolę ostrzegać - mimo, że osobiście jestem raczej zadowolony.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-109">flakeenn</a>.</p>
<p>Właśnie chodzi o to, że można się wymądrzać u mnie 🙂 Jutro rano lub w piątek napiszę tekst o &#8222;interaktywności&#8221; tego bloga i o tym co się tutaj da.</p>
<p>Co do filmu &#8211; owszem, ja się całkowicie z Tobą zgadzam. Całkowicie się też zgadzam ze sobą. Widzisz, ten film nie jest pozbawiony błędów, ale jest i piękny. Dziś mojej przyjaciółce Agacie wytłumaczyłem na czym polega smak tego filmu, napiszę to i tutaj.</p>
<p>Miasto 44 jest jak zupa, jak gar pełen zupy. Gotuje się wolno na gazie i ma zupełnie wszystko &#8211; ziemniaczki, selera, marcheweczkę, pieczareczkę i kawałek nóżki z kurczaka. I to już jest smaczne, reżyser dobrze to ogarnął. Ale postanowił to dosolić, bo ten &#8222;żar&#8221; trochę odbiera smak. I tak soli i soli i nadal to jest dobre. Ale przez nieuwagę wieczko od soli mu wpadło z całą zawartością do garka. I przez to w tym filmie czegoś jest za dużo, ale to już indywidualna kwestia smaku.</p>
<p>Miłość Biedronki była piękna, chociaż trudno mi uwierzyć w miłość kilkudniową. Mam taką zasadę, że dobre filmy oglądam w domu z DVD drugi raz, pokazując moim braciom jak wygląda współczesne kino &#8211; bo sami z siebie nie oglądają. I jest to na pewno ważna dla mnie cecha filmu &#8211; włączę im czy nie włączę. I wiesz co? Bardziej kusi mnie &#8222;Powstanie Warszawskie&#8221; czyli ten fabularyzowany dokument niż to, chociaż decyzji jeszcze nie podjąłem. A to dlatego, że Ty i ja poszliśmy z wielką chęcią i z czystą głową. Właśnie ten film wydaje mi się najlepszym przykładem na &#8222;dobrowolność&#8221; nie ma co namawiać ludzi, bo mogą być źli. Ja wolę ostrzegać &#8211; mimo, że osobiście jestem raczej zadowolony.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: flakeenn		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/aktualnie-w-kinie-25-recenzja-miasto-44/#comment-109</link>

		<dc:creator><![CDATA[flakeenn]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Sep 2014 20:27:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.niekulturalny.com.pl/?p=1120#comment-109</guid>

					<description><![CDATA[Obiecałam swoje wrażenia, oto i one. 
Poszłam na ten film z czystą głową. Od piątku kiedy tylko ukazał się w kinach, unikałam rozmowy o nim, nie czytałam recenzji, omijałam wszelkie artykuły, wywiady, rozmowy.. Nie chciałam wyrabiać sobie o nim żadnej opinii, bo pewnie sam wiesz, że zupełnie inaczej ogląda się film, kiedy masz wyrobione o nim jakieś zdanie. I to był strzał w dziesiątkę. Wyszłam z kina ponad dwie godziny temu i do tej pory nie mogę się pozbierać. Film zmiażdżył mnie emocjonalnie. 
Fabuła sama w sobie, zresztą piszesz o tym, jest taka sobie, ale połączona z efektami, dźwiękiem, muzyką... 
Poruszasz kwestię aktorów, że młodzi, że niedoświadczeni...Moim zdaniem, nadaje to temu filmowi oryginalności i to to właśnie sprawia, że jest po prostu świetny. Mam już dość oglądania w każdej produkcji czy to kinowej, czy telewizyjnej tych samych aktorów. Oczywiście nikomu nie umniejszając, bo Ci &quot;starzy&quot;, brylujący na ekranach są genialni, ale potrzeba nowości, świeżości. W tym filmie to dostałam. 
Jeżeli chodzi o efekty. Strzały, wybuchy, widok miasta, zburzenie mostu, scena w kanałach- tak, masz rację, najwyższa liga. Jednak na mnie największe wrażenie wywołała scena na cmentarzu. A to wszystko za sprawą muzyki. Czesław Niemen i jego &quot;Dziwny świat&quot; sprawiają, że gdy tylko słyszę pierwsze dźwięki tego utworu, łzy ciekną mi po prostu strumieniami (jakkolwiek ckliwie i idiotycznie to brzmi, ale to jest jedyna na świecie piosenka, która doprowadza mnie do łez) Nie muszę, więc chyba dodawać, co się ze mną działo na widok Stefana gnającego do matki i brata, wśród świstu kul i dźwięku tej melodii. 

Poruszasz też kwestię miłości, ale patrzysz na nią pod kątem Stefana. Ja chciałabym zwrócić uwagę na Biedronkę. To ona w tym filmie jako jedyna kocha. Jej miłość jest piękna i czysta. Jest gotowa na poświęcenie. Zostawia &quot;oddział&quot; żeby ratować Stefana, niejednokrotnie poświęca dla niego życie, po to aby go ocalić. I wiesz co? Jeżeli ktoś myśli, że to film o miłości, to.. każdemu życzę właśnie takiego uczucia jakim Biedronka darzyła Stefana, mimo że on, jak sam zauważyłeś, był dość &quot;pogubiony&quot;. 
Co do scen, w których nie wiadomo o co chodzi, to się z Tobą zgodzę. Niektóre były po prostu zbyt przerysowane. Całowanie się wśród świszczących kul, było najgorszą sceną tego filmu (jak dobrze, że nie zepsuło mi całego efektu!). Pomijając te niewielkie minusy, film trzyma, mimo wszystko w napięciu, momentami przeraża, czy nawet powoduje, obrzydzenie (widok krwi, flaków, rąk, nóg itd.. wywołał u Pań siedzących na sali, coś w stylu.. &quot;bleee&quot;). Według mnie jest kompletny od początku do końca. Ostatnia scena - Mistrzostwo! 
Kończę, bo wymądrzam się jakbym była u siebie ;) 
Pozdrawiam :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obiecałam swoje wrażenia, oto i one.<br />
Poszłam na ten film z czystą głową. Od piątku kiedy tylko ukazał się w kinach, unikałam rozmowy o nim, nie czytałam recenzji, omijałam wszelkie artykuły, wywiady, rozmowy.. Nie chciałam wyrabiać sobie o nim żadnej opinii, bo pewnie sam wiesz, że zupełnie inaczej ogląda się film, kiedy masz wyrobione o nim jakieś zdanie. I to był strzał w dziesiątkę. Wyszłam z kina ponad dwie godziny temu i do tej pory nie mogę się pozbierać. Film zmiażdżył mnie emocjonalnie.<br />
Fabuła sama w sobie, zresztą piszesz o tym, jest taka sobie, ale połączona z efektami, dźwiękiem, muzyką&#8230;<br />
Poruszasz kwestię aktorów, że młodzi, że niedoświadczeni&#8230;Moim zdaniem, nadaje to temu filmowi oryginalności i to to właśnie sprawia, że jest po prostu świetny. Mam już dość oglądania w każdej produkcji czy to kinowej, czy telewizyjnej tych samych aktorów. Oczywiście nikomu nie umniejszając, bo Ci &#8222;starzy&#8221;, brylujący na ekranach są genialni, ale potrzeba nowości, świeżości. W tym filmie to dostałam.<br />
Jeżeli chodzi o efekty. Strzały, wybuchy, widok miasta, zburzenie mostu, scena w kanałach- tak, masz rację, najwyższa liga. Jednak na mnie największe wrażenie wywołała scena na cmentarzu. A to wszystko za sprawą muzyki. Czesław Niemen i jego &#8222;Dziwny świat&#8221; sprawiają, że gdy tylko słyszę pierwsze dźwięki tego utworu, łzy ciekną mi po prostu strumieniami (jakkolwiek ckliwie i idiotycznie to brzmi, ale to jest jedyna na świecie piosenka, która doprowadza mnie do łez) Nie muszę, więc chyba dodawać, co się ze mną działo na widok Stefana gnającego do matki i brata, wśród świstu kul i dźwięku tej melodii. </p>
<p>Poruszasz też kwestię miłości, ale patrzysz na nią pod kątem Stefana. Ja chciałabym zwrócić uwagę na Biedronkę. To ona w tym filmie jako jedyna kocha. Jej miłość jest piękna i czysta. Jest gotowa na poświęcenie. Zostawia &#8222;oddział&#8221; żeby ratować Stefana, niejednokrotnie poświęca dla niego życie, po to aby go ocalić. I wiesz co? Jeżeli ktoś myśli, że to film o miłości, to.. każdemu życzę właśnie takiego uczucia jakim Biedronka darzyła Stefana, mimo że on, jak sam zauważyłeś, był dość &#8222;pogubiony&#8221;.<br />
Co do scen, w których nie wiadomo o co chodzi, to się z Tobą zgodzę. Niektóre były po prostu zbyt przerysowane. Całowanie się wśród świszczących kul, było najgorszą sceną tego filmu (jak dobrze, że nie zepsuło mi całego efektu!). Pomijając te niewielkie minusy, film trzyma, mimo wszystko w napięciu, momentami przeraża, czy nawet powoduje, obrzydzenie (widok krwi, flaków, rąk, nóg itd.. wywołał u Pań siedzących na sali, coś w stylu.. &#8222;bleee&#8221;). Według mnie jest kompletny od początku do końca. Ostatnia scena &#8211; Mistrzostwo!<br />
Kończę, bo wymądrzam się jakbym była u siebie 😉<br />
Pozdrawiam 🙂</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
