
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Klasyka wciąż żywa – recenzja sztuki „Pułapka na myszy”	</title>
	<atom:link href="https://niekulturalny.com.pl/pulapka-na-myszy-recenzja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://niekulturalny.com.pl/pulapka-na-myszy-recenzja/</link>
	<description>kultura, technologia, lifestyle</description>
	<lastBuildDate>Sun, 22 Feb 2026 00:08:39 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: JAcek		</title>
		<link>https://niekulturalny.com.pl/pulapka-na-myszy-recenzja/#comment-19153</link>

		<dc:creator><![CDATA[JAcek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Feb 2026 00:08:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://niekulturalny.com.pl/?p=14160#comment-19153</guid>

					<description><![CDATA[hm... ciekawe, nie jestem krytykiem, ale zupełnie się z Panem nie zgadzam. Spektakl był kiepsko
zagrany, aktorzy miotali się po scenie wykrzykując swoje kwestie i nagle z niej wybiegając. Akcja tak chaotyczna, że nie można było się połapać o co chodzi, każdy aktor jakby z innej parafii. Zupełnie zagubiony charakter kryminału, tak wspaniale grany w Londynie od 60ciu lat. Agatha Christie pewnie wstałaby z grobu gdyby nie sroga zima u nas. Ten klimat to jedyne co łączyło spektakl z oryginałem, wiało od strony sceny lodowatym powietrzem tak że zmarzliśmy okropnie.
Do tego pierwszy rząd jest tak blisko sceny, że siedziałem z głową pod spódnicą Pani Magdy Zawadzkiej, która jako jedyna z klasą i wielkim aktorskim kunsztem grała swoją rolę. Oglądało się z wielką przyjemnością artystkę tej klasy. Reszta poza minimum. Niestety. Brak mi słów na opisanie tej bardzo łagodnie mówiąc bardzo nieudanej inscenizacji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>hm&#8230; ciekawe, nie jestem krytykiem, ale zupełnie się z Panem nie zgadzam. Spektakl był kiepsko<br />
zagrany, aktorzy miotali się po scenie wykrzykując swoje kwestie i nagle z niej wybiegając. Akcja tak chaotyczna, że nie można było się połapać o co chodzi, każdy aktor jakby z innej parafii. Zupełnie zagubiony charakter kryminału, tak wspaniale grany w Londynie od 60ciu lat. Agatha Christie pewnie wstałaby z grobu gdyby nie sroga zima u nas. Ten klimat to jedyne co łączyło spektakl z oryginałem, wiało od strony sceny lodowatym powietrzem tak że zmarzliśmy okropnie.<br />
Do tego pierwszy rząd jest tak blisko sceny, że siedziałem z głową pod spódnicą Pani Magdy Zawadzkiej, która jako jedyna z klasą i wielkim aktorskim kunsztem grała swoją rolę. Oglądało się z wielką przyjemnością artystkę tej klasy. Reszta poza minimum. Niestety. Brak mi słów na opisanie tej bardzo łagodnie mówiąc bardzo nieudanej inscenizacji.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
