Mafia Old Country to najnowsza odsłona gangsterskiej sagi, która dzisiaj trafiła na rynek. Jako fan zremasterowanych wersji Mafii I i Mafii II, miałem spore nadzieje – zwłaszcza po tym, jak rozczarowała mnie Mafia III, której otwarty świat był zbyt rozległy i nudny. Jak więc wypada Old Country w porównaniu do poprzednich części? I czy wraca do korzeni serii?
Po kilku godzinach grania mam już jakieś wrażenia i wracam z odpowiedzią, chociaż warto uczciwie zaznaczyć, że recenzja powstała właśnie po tych kilku godzinach z grą i jest w pewnym sensie pierwszą próbą ugryzienia tematu. Recenzje najnowszej Mafii nadal właściwie nie istnieją – z pewnością nie jestem pierwszy, ale jestem jednym z pierwszych. Dlatego też z góry przepraszam za ewentualne niedopowiedzenia i pośpiech. Właściwie nigdzie na świecie dystrybutor nie przekazał kodów recenzenckich, więc w temacie recenzji jest pustka, ale warto jednak powiedzieć kilka słów.
Akcja Mafii Old Country przenosi nas do czasów i miejsc, które fani serii określają mianem „starego kraju”. W przeciwieństwie do poprzednich części, osadzonych w fikcyjnych amerykańskich metropoliach, tym razem twórcy zabierają nas do ojczyzny Cosa Nostra – początek XX wieku na południu Włoch. Już od pierwszych chwil czujemy zupełnie inny klimat: malownicze śródziemnomorskie miasteczka, gwarne targowiska, oliwne gaje i wsie rządzone przez lokalnych bossów. Fabuła skupia się na młodym bohaterze uwikłanym w mafijne porachunki na Sycylii. Historia prowadzona jest w typowo filmowym stylu, pełnym nawiązań do klasycznych gangsterskich opowieści. Znajdziemy tu motywy honoru, zdrady i lojalności rodem z „Ojca Chrzestnego” – czyli dokładnie to, czego oczekują wielbiciele pierwszych Mafii. Co ważne, narracja jest ściśle powiązana z misjami fabularnymi, co przypomina strukturę pierwszej części serii. Dzięki temu klimat jest gęsty, a tempo opowieści – wyważone i wciągające.
Sama opowieść sprawia, że mam wrażenie, iż Old Country świetnie trafi w gusta osób, które ceniły sobie historię Tommy’ego Angelo z pierwszej Mafii czy wątki Vito z Mafii II. Pojawiają się nawet subtelne mrugnięcia okiem do fanów – nazwiska czy wydarzenia, które zapowiadają to, co znamy z późniejszych części serii. Dla weteranów będzie to świetny smaczek, a nowych graczy nie przytłoczy, bo gra przedstawia wszystko w sposób jasny i przystępny.
Wielu graczy obawiało się, że Mafia Old Country powtórzy błędy Mafii III i zaoferuje duży otwarty świat pełen powtarzalnych zadań pobocznych. Na szczęście, twórcy wyraźnie wyciągnęli wnioski z krytyki poprzedniej części. Rozgrywka w Old Country jest znacznie bardziej skoncentrowana na głównej fabule. Misje następują po sobie w ustalonej kolejności, a świat stanowi przede wszystkim malownicze tło dla historii, zamiast odciągać nas dziesiątkami nieistotnych aktywności.
Oczywiście pewien poziom swobody pozostał – możemy pozwiedzać włoskie miasteczka, zajechać do lokalnej trattorii czy wykonać kilka opcjonalnych zadań pobocznych, ale są one nieliczne i ściśle powiązane z fabułą. Nie ma tutaj poczucia „zapychaczy”, które psuły tempo historii w Mafii III. Jeśli preferujesz kampanię podzieloną na misje, jak w klasycznych odsłonach, Old Country z pewnością spełni twoje oczekiwania. Można praktycznie przechodzić historię misja po misji, traktując otwarty świat jako sposób na zwiększenie immersji, a nie listę obowiązkowych czynności do odhaczenia.
Misje zaprojektowano z rozmachem i różnorodnością. W jednej z nich bierzemy udział w efektownych strzelaninach na wąskich uliczkach Palermo, w innej skradamy się nocą przez cytrusowe gaje, by podsłuchać rozmowy mafijnych bossów. Nie brakuje też pościgów samochodowych klasycznymi modelami aut z epoki – model jazdy jest zbliżony do tego z Mafii Definitive Edition, czyli dosyć realistyczny (czujemy masę starych samochodów, a policja wciąż potrafi wystawić mandat za brawurową jazdę). Taka mieszanka misji sprawia, że gra ani przez moment się nie nudzi. Old Country skutecznie łączy filmową narrację z interaktywną akcją, dając graczowi poczucie uczestnictwa w świetnie wyreżyserowanym filmie gangsterskim.
I chociaż jest to udany powrót do korzeni serii, gra nie jest pozbawiona kilku drobnych niedociągnięć. Na początku gra może wydawać się wolna, a pierwsze godziny nie porywają, co może zniechęcić część graczy. Misje poboczne, choć dobrze powiązane z fabułą, mogą stać się powtarzalne, a sztuczna inteligencja przeciwników w niektórych momentach jest zbyt łatwa. Choć świat gry jest pięknie odwzorowany, interakcje z otoczeniem są ograniczone, co wpływa na immersję. Ponadto, brak innowacji w mechanikach, jak model strzelania czy jazdy, sprawia, że gra czuje się trochę stagnacyjnie, a ograniczona personalizacja postaci nie pozwala na pełne poczucie indywidualności. Choć fabuła jest liniowa, brak większych wyborów fabularnych może rozczarować tych, którzy szukają większej swobody. Mimo to, dla fanów mafijnych opowieści, Old Country pozostaje wciągającą produkcją, choć z kilkoma niedociągnięciami.
Oprawa audiowizualna Old Country robi naprawdę świetne wrażenie. Gra działa na silniku nowej generacji, co widać w bogactwie detali południowowłoskich miasteczek. Grafika jest pełna życia – od wąskich uliczek wyłożonych kocimi łbami, przez dynamiczne oświetlenie słonecznych południ, po dopracowane modele klasycznych samochodów i stroje postaci z epoki. Szczególne wrażenie robi cykl dobowy: zachody słońca malujące niebo nad sycylijską wioską czy nocne sceny w świetle lamp ulicznych naprawdę potrafią zachwycić.
Warstwa dźwiękowa również trzyma wysoki poziom. Aktorzy głosowi (zarówno ci mówiący po angielsku z włoskim akcentem, jak i włoscy wtrącający lokalne zwroty) brzmią autentycznie, a soundtrack doskonale wpasowuje się w klimat, mieszając klimatyczną muzykę orkiestrową z włoskimi szlagierami z początku XX wieku.
Wydajność na PlayStation 5 na szczęście nie rozczarowuje. Gra oferuje dwa tryby graficzne: tryb jakości z rozdzielczością 4K i zaawansowanymi efektami (prawdopodobnie wykorzystującymi techniki śledzenia promieni lub podobne rozwiązania globalnego oświetlenia) oraz tryb wydajności, który celuje w płynne 60 klatek na sekundę. W trybie wydajności Mafia Old Country utrzymuje stabilne 60 FPS przez większość czasu – nawet podczas szybkich pościgów czy strzelanin w gęsto zabudowanych obszarach. W trybie jakości zdarzają się sporadyczne spadki płynności przy najbardziej obciążających scenach, ale nie są one na tyle częste, by przeszkadzać w rozgrywce. Co ważne, gra jest dobrze zoptymalizowana na premierę – podczas moich testów nie napotkałem poważnych błędów ani problemów technicznych. To miła odmiana, zwłaszcza po tym, jak Mafia III miała na starcie problemy z płynnością i bugami.
Mafia Old Country to udany powrót serii do korzeni. Twórcom udało się dostarczyć angażującą historię w klimatycznym, nowym settingu, jednocześnie słuchając głosu fanów. Dzięki bardziej liniowej strukturze kampanii gra przypomina ducha pierwszych dwóch części – skupia się na mocnej fabule i wyrazistych misjach, nie rozpraszając gracza zbędnymi aktywnościami. Dla kogoś, kto tak jak ja uwielbia Mafię I i Mafię II za ich filmowy sznyt i dopracowaną narrację, Old Country to prawdziwe spełnienie marzeń. Jednocześnie jest to produkcja wyraźnie lepsza od Mafii III, unikając jej największych wad. Otwarty świat pełni rolę pięknego tła, ale nie przytłacza – można chłonąć atmosferę Sycylii we własnym tempie albo skupić się wyłącznie na głównym wątku, nie czując, że coś tracimy.
Mafia Old Country to gra stworzona z myślą o fanach – zarówno tych, którzy pamiętają premierę oryginału sprzed lat, jak i tych, którzy poznali rodzinę Salierich w odświeżonych edycjach. Dla takich graczy będzie to prawdziwa podróż w czasie do świata „starej szkoły” gangsterskich porachunków. Nawet jeśli dzień premiery nie obrodził jeszcze w dziesiątki recenzji, już teraz można śmiało powiedzieć, że Old Country spełnia obietnice. To godny następca Mafii I i II, który pozwala zapomnieć o potknięciach trzeciej części. Jeśli więc czekałeś na grę, która wciągnie Cię misja po misji, oferując przy tym świetną fabułę i atmosferę – nie będziesz zawiedziony. Moja wstępna ocena po pierwszym dniu z nową Mafią to 7/10.
ps. miłym akcentem były również trzy dodatki – samochód, pistolet oraz medalion, które otrzymałem, bo… gra wykryła zapisane stany gry z remasterowanej trylogii! To naprawdę miły prezent i znak, że grę zrobili pasjonaci z poczuciem humoru 🙂
ps. 2 gra dostępna jest w Polskiej kinowej wersji językowej.














