Skip to main content

Świat kina lubi niespodzianki. Czasem na ekranie pojawia się ktoś, kogo kojarzymy zupełnie skąd indziej: ze sceny muzycznej, z areny sportowej, z wybiegów czy mediów społecznościowych. Nagle okazuje się, że potrafi udźwignąć rolę filmową, a czasem wręcz błyszczy obok zawodowych aktorów. Zdarza się, że już wcześniej próbowali swoich sił w kinie, czasem z sukcesami, a czasem z przeciętnym skutkiem, jednak ich główną drogą wciąż była inna dziedzina. Poniżej zebrałem dziesięć nazwisk, które po 2000 roku odnalazły się w filmowym świecie i pokazały, że talent może mieć wiele oblicz.

1. Jennifer Lopez – „Hustlers” (2019)

JJennifer Lopez, zanim zaczęła regularnie pojawiać się na ekranie, była przede wszystkim piosenkarką pop i jedną z ikon latynoskiej sceny muzycznej. Dziś trudno sobie wyobrazić, że miała pozostać wyłącznie w świecie muzyki, bo od lat z powodzeniem łączy obie kariery. Jedną z jej najlepszych ról jest kreacja w kryminalnym dramacie „Hustlers”, gdzie wciela się w charyzmatyczną striptizerkę Ramonę. To oparta na faktach historia grupy tancerek klubu go-go, które w czasie kryzysu finansowego zaczynają sprytnie okradać swoich zamożnych klientów z Wall Street. Lopez stworzyła postać liderki – pewnej siebie, opiekuńczej wobec młodszych koleżanek, ale też bezwzględnej, gdy sytuacja tego wymaga. Widać w niej naturalną charyzmę, energię i pełne zaangażowanie. Dla wielu widzów „Hustlers” stało się dowodem, że Lopez potrafi przyciągnąć uwagę nie tylko muzyką, ale i mocną, filmową rolą.

2. Lady Gaga – „Narodziny gwiazdy” (2018)

Lady Gaga, znana przede wszystkim jako ekscentryczna królowa muzyki pop, przebojem wkroczyła do świata filmu dzięki głównej roli w romantycznym dramacie „Narodziny gwiazdy”. Wciela się w Ally, utalentowaną, lecz nieśmiałą piosenkarkę, którą pod swoje skrzydła bierze charyzmatyczny, podupadający gwiazdor rocka grany przez Bradleya Coopera. To opowieść o przemianie z niepewnej siebie dziewczyny w artystkę świadomą własnej wartości. Dla Gagi to również moment, w którym udowodniła, że potrafi grać z niezwykłą wrażliwością i autentycznością. Widzowie, którzy znali ją wyłącznie z widowiskowych koncertów i odważnego wizerunku, mogli zobaczyć zupełnie inne oblicze – pełnokrwistej aktorki, zdolnej do subtelnej gry i emocjonalnej głębi. Rola przyniosła jej nominacje do Oscara i Złotego Globu, a dla wielu stała się dowodem, że Lady Gaga potrafi oczarować publiczność nie tylko głosem, ale też talentem dramatycznym.

3. Rihanna – „Ocean’s 8” (2018)

Rihanna, barbadorska supergwiazda pop i ikona stylu, również spróbowała swoich sił w kinie. W „Ocean’s 8”, kobiecej odsłonie słynnej serii o złodziejach, wcieliła się w hakerkę o pseudonimie Nine Ball. Jej bohaterka jest częścią zgranej szajki planującej brawurowy skok podczas nowojorskiej gali Met. Choć wcześniej nie miała dużego doświadczenia aktorskiego, na ekranie wypadła naturalnie, wnosząc luz, poczucie humoru i swój niepowtarzalny styl. W filmie pełnym gwiazd, takich jak Sandra Bullock, Cate Blanchett czy Anne Hathaway, Rihanna nie dała się przyćmić – jej obecność dodawała scenom świeżości i charakteru. To rola, która pokazała, że artystka potrafi odnaleźć się także w filmowej rozrywce, a jej talent nie kończy się na muzyce czy modzie.

4. Ice Cube – „21 Jump Street” (2012)

Ice Cube zaczynał jako legendarny raper w kultowej grupie N.W.A., a jego mocny głos i ostrzejsze teksty na zawsze zapisały się w historii hip-hopu. Już w latach 90. pojawiał się na ekranie – najpierw w poważniejszych produkcjach, jak głośni „Chłopaki z sąsiedztwa”, a później coraz częściej w komediach. Jednak to w XXI wieku trafiły do niego role, które naprawdę pozwoliły mu rozwinąć skrzydła w kinie. W komedii sensacyjnej „21 Jump Street” zagrał kapitana Dicksona – wściekłego, głośnego i nieprzebierającego w słowach przełożonego dwóch młodych policjantów granych przez Jonaha Hilla i Channinga Tatuma. Ice Cube brawurowo sparodiował stereotyp „krzyczącego szefa”, ale dodał tej postaci tyle energii i dystansu, że każda scena z jego udziałem była jedną z najbardziej zapamiętywanych w filmie. Sukces „21 Jump Street” tylko potwierdził, że ma świetne wyczucie komediowego tempa i umiejętność śmiania się z samego siebie – cechy, które sprawiły, że z rapowej legendy stał się także pełnoprawnym aktorem komediowym.

5. Will Smith – „King Richard” (2021)

Will Smith był znany już w latach 90. – zarówno jako raper The Fresh Prince, jak i gwiazda serialu „Bajer z Bel-Air”. W kolejnych dekadach wyrósł jednak na jednego z największych aktorów Hollywood. Ukoronowaniem jego dorobku stała się rola w filmie „King Richard”, za którą zdobył Oscara. W tym biograficznym dramacie sportowym wcielił się w Richarda Williamsa – ojca i trenera sióstr Venus i Sereny Williams, przyszłych legend tenisa. Smith stworzył postać wymagającego, nieustępliwego, a jednocześnie kochającego ojca, który z determinacją toruje swoim córkom drogę na szczyt. To rola pełna pasji, humoru i dramatyzmu, w której aktor całkowicie zniknął za granym bohaterem. „King Richard” poruszył widzów nie tylko sportowym przesłaniem, ale też dzięki brawurowej kreacji Smitha, która pokazała, że dawny książę rapu stał się prawdziwym królem ekranu.

6. Queen Latifah – „Chicago” (2002)

Queen Latifah zaczynała jako jedna z pionierek rapu – jej debiutancki album „All Hail the Queen” z 1989 roku zapewnił jej mocną pozycję na muzycznej scenie. Od lat 90. rozwijała jednak także talent aktorski. Prawdziwy przełom przyniósł musical „Chicago”, gdzie wcieliła się w Matron „Mama” Morton, strażniczkę więzienną o silnym charakterze. Film, osadzony w latach 20., był pełen energii, muzyki i wielkich osobowości, a Latifah bez trudu błyszczała obok Renée Zellweger i Catherine Zety-Jones. Jej rola wymagała zarówno charyzmy, jak i wokalnego popisu – wykonanie piosenki „When You’re Good to Mama” udowodniło, że potrafi zaczarować publiczność tak samo w kinie, jak na scenie. Kreacja przyniosła jej nominację do Oscara i potwierdziła, że jest artystką o wielu twarzach, która równie swobodnie porusza się w rapie, musicalu i kinie.

7. Justin Timberlake – „The Social Network” (2010)

Justin Timberlake zdobył światową sławę w latach 90. jako członek boysbandu ’N Sync, a później jako solowy piosenkarz pop. W pewnym momencie postanowił jednak rozszerzyć swoją karierę o aktorstwo – i zrobił to z dużym powodzeniem. Jego najbardziej cenioną rolą jest występ w dramacie „The Social Network” Davida Finchera, gdzie wcielił się w Seana Parkera, twórcę Napstera, który dołącza do zespołu młodego Marka Zuckerberga, pomagając rozwinąć Facebooka. Timberlake stworzył postać charyzmatyczną, pewną siebie, ale też budzącą niepokój – człowieka, który potrafi jednym uśmiechem zjednać ludzi, by zaraz wykorzystać ich dla własnych celów. W tej roli pokazał zaskakującą dla wielu widzów swobodę i brawurę, stając się jednym z najbardziej zapamiętanych aktorów drugiego planu w tym filmie. „The Social Network” udowodnił, że Timberlake ma znacznie więcej do zaoferowania niż muzyczne hity – potrafi też przekonująco budować skomplikowane postaci na ekranie.

8. Mark Wahlberg – „Infiltracja” (2006)

Mark Wahlberg przeszedł jedną z najciekawszych dróg w Hollywood. Zaczynał jako raper Marky Mark, a potem z sukcesem przeniósł się z muzycznej sceny na plan filmowy. W dramacie kryminalnym Martina Scorsese „Infiltracja” stworzył jedną z najbardziej zapadających w pamięć ról drugoplanowych – sierżanta Dignama, pyskatego i bezkompromisowego policjanta z Bostonu. Wahlberg nadał tej postaci ognisty temperament i cięty humor, dzięki czemu każda scena z jego udziałem przyciągała uwagę, mimo obecności takich gwiazd jak Leonardo DiCaprio, Matt Damon czy Jack Nicholson. Błyskotliwe, często dosadne riposty jego bohatera dodawały filmowi energii i autentyzmu. Rola przyniosła mu nominację do Oscara i potwierdziła, że potrafi połączyć komediową werwę z dramatyczną głębią. Wahlberg udowodnił, że z wizerunku chłopięcego idola można wyrosnąć na aktora docenianego przez największych reżyserów.

9. Dwayne „The Rock” Johnson – „Jumanji: Przygoda w dżungli” (2017)

Dwayne Johnson, początkowo znany jako charyzmatyczny wrestler „The Rock”, dziś jest jednym z najbardziej kasowych aktorów na świecie. Swoją popularność z ringu WWE przeniósł na wielki ekran, łącząc naturalny urok z poczuciem humoru. Świetnym przykładem jest przygodowa komedia „Jumanji: Przygoda w dżungli”, w której wcielił się w dr. Smoldera Bravestone’a – awatara w grze komputerowej, do którego trafia nieśmiały nastolatek. Johnson bawi się tutaj swoim wizerunkiem herosa: z zewnątrz wygląda jak nieustraszony odkrywca, ale wewnątrz jego postaci kryje się zagubiony chłopak. To połączenie siły i autoironii sprawiło, że film okazał się ogromnym sukcesem. Johnson pokazał, że potrafi z równą lekkością dźwigać kino akcji, co rozśmieszać w komediach. Jego charyzma przyciąga widzów, a „Jumanji” stało się jednym z największych hitów ostatnich lat.

10. Dave Bautista – „Blade Runner 2049” (2017)

Dave Bautista to kolejny były zapaśnik WWE, który przebojem wszedł do świata kina. Po zakończeniu kariery w ringu, gdzie występował jako Batista, postawił na aktorstwo i szybko zyskał uznanie krytyków. W „Blade Runner 2049” pojawił się wprawdzie tylko na kilka minut jako replikant Sapper Morton, ale ten krótki występ wystarczył, by pokazać jego potencjał dramatyczny. Bautista zagrał postać zmęczoną życiem, pełną smutku i godności, udowadniając, że potrafi stworzyć coś znacznie więcej niż stereotypowy wizerunek osiłka. Później podbił serca widzów jako bezpośredni i zabawny Drax w „Strażnikach Galaktyki” oraz świetnie sparodiował internetowego macho w „Glass Onion”. Wyróżnia go to, że nawet w blockbusterach potrafi grać z autentycznymi emocjami, a jego role często mają głębię, której nie spodziewalibyśmy się po byłym wrestlerze. Dzięki temu Bautista stał się jednym z najciekawszych aktorów charakterystycznych ostatnich lat.

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Leave a Reply