Ubisoft kojarzy się większości graczy z wielkimi hitami – Assassin’s Creed, Far Cry, Watch Dogs – gigantycznymi światami, ikonkami na mapie i otwartą rozgrywką na dziesiątki godzin. Ale mało kto wie, że obok tych blockbusterów studio potrafi tworzyć prawdziwe perełki. Produkcje, które nie walczą o pierwsze strony serwisów gamingowych, ale zostają z graczem na długo po napisach końcowych.
Jednym z najlepszych przykładów tej mniej znanej twarzy Ubisoftu są gry stworzone na silniku UbiArt Framework. To technologiczne cudo pozwoliło powstać takim arcydziełom jak Rayman Legends, poetyckim Child of Light, a także wyjątkowemu Valiant Hearts: The Great War oraz sequelowi Coming Home. Ta ostatnia seria to coś więcej niż tylko gra – to interaktywna opowieść o ludziach wrzuconych w wir I wojny światowej, pełna emocji, historycznej autentyczności i pięknej oprawy wizualnej.
W tej recenzji przyjrzymy się obu częściom Valiant Hearts i sprawdzimy, czy Ubisoft wciąż potrafi oczarować nas swoimi „pobocznymi” projektami.
Valiant Hearts: The Great War to wyjątkowa gra przygodowa stworzona przez studio Ubisoft Montpellier, znane z takich tytułów jak Rayman Origins czy Rayman Legends. Wydana w 2014 roku na PlayStation 3 i PlayStation 4 (aktualnie dostępna również na telefony za sprawą Netflixa!), gra przenosi nas w czasy I wojny światowej, ukazując splątane losy czwórki bohaterów: francuskiego rolnika Emila, jego niemieckiego zięcia Karla, amerykańskiego ochotnika Freddiego oraz belgijskiej sanitariuszki Anny. Ich historie przeplatają się w trakcie konfliktu, a towarzyszy im wierny pies Walt, który odgrywa kluczową rolę w rozwiązywaniu napotkanych zagadek.
Gra została zbudowana na silniku UbiArt Framework, który wcześniej napędzał takie produkcje jak Rayman Origins i Rayman Legends. UbiArt Framework to 2.5D silnik stworzony przez Ubisoft Montpellier, umożliwiający artystom i animatorom łatwe tworzenie i implementowanie treści w interaktywnym środowisku. Silnik ten jest zoptymalizowany pod kątem wysokich rozdzielczości HD i potrafi renderować gry w 60 klatkach na sekundę przy rozdzielczościach przekraczających 1080p.
Rozgrywka w Valiant Hearts łączy elementy eksploracji, akcji oraz rozwiązywania zagadek logicznych. Zadania są przemyślane i nie wymagają skomplikowanych działań, co pozwala skupić się na fabule i emocjach płynących z historii. Całość można ukończyć w około 6 godzin, co czyni grę przystępną dla szerokiego grona odbiorców. W prostych słowach: idziemy w prawo po płaszczyźnie 2D i rozwiązujemy zagadki – zwykle polegającym na odszukaniu np. wajchy, która odblokuje przejście lub pozwoli uwolnić np. osoby przywalone przez gruzy. Czasami szukamy apteczki, aby pomóc rannym, a innym razem dynamitu, aby rzucić go w przeszkodę terenową. Innym zaś razem skradamy się czy w widoku „prawie 3D” wymijamy przeszkody podczas emocjonujących pościgów samochodowych. Ważne jest również to, że zagadki nie są trudne, zwykle do ogarnięcia w kilka minut, gdyż rozwiązanie czai się ekran, góra dwa w najbliższej okolicy.
Jednym z największych atutów gry jest jej wartość edukacyjna. Twórcy, we współpracy z autorami serii dokumentów „Apocalypse”, zadbali o wierne oddanie realiów I wojny światowej. W trakcie rozgrywki gracze mogą zbierać przedmioty związane z tamtym okresem, a każdemu z nich towarzyszy opis dostarczający dodatkowych informacji historycznych. Dodatkowo, w menu dostępna jest sekcja „Fakty historyczne”, gdzie znajdują się opisy kluczowych wydarzeń, ilustrowane autentycznymi fotografiami z tamtego okresu.



Oprawa graficzna utrzymana jest w unikalnym, komiksowym stylu, co w połączeniu z poruszającą ścieżką dźwiękową tworzy niezapomniany klimat. Mimo rysunkowej estetyki, gra nie unika ukazywania brutalności i okrucieństwa wojny, co dodatkowo podkreśla jej antywojenne przesłanie.
Valiant Hearts: The Great War to nie tylko gra, ale i poruszająca lekcja historii, ukazująca ludzki wymiar wojny. Dzięki przystępnej rozgrywce i bogatym walorom edukacyjnym, stanowi wartościową pozycję zarówno dla graczy, jak i osób zainteresowanych historią.
_______________________________________________________________
Valiant Hearts: Coming Home to kontynuacja uznanej gry przygodowej Valiant Hearts: The Great War, opracowana przez studio Old Skull Games we współpracy z Ubisoftem. Początkowo wydana w 2023 roku na urządzenia mobilne w ramach platformy Netflix Games, w marcu 2024 roku trafiła również na konsole PlayStation 4, Xbox One, Nintendo Switch oraz komputery PC.
U
Akcja gry toczy się podczas I wojny światowej i skupia się na losach czwórki bohaterów: Jamesa, brata znanego z poprzedniej części Freddiego; Anny, belgijskiej pielęgniarki; Ernsta, niemieckiego nurka; oraz George’a, brytyjskiego pilota. Ich historie przeplatają się w trakcie konfliktu, ukazując różne perspektywy i doświadczenia związane z wojną.
Gra zachowuje charakterystyczny styl graficzny znany z poprzedniej części, oparty na silniku UbiArt Framework, który wcześniej napędzał takie tytuły jak Rayman Origins i Rayman Legends. Silnik ten umożliwia tworzenie ręcznie rysowanej grafiki 2D z płynnymi animacjami, co nadaje grze unikalny, komiksowy wygląd.



Rozgrywka w Coming Home łączy elementy eksploracji, akcji oraz rozwiązywania zagadek logicznych. Wprowadzono nowe mechaniki, takie jak sekwencje rytmiczne czy etapy skradankowe, które urozmaicają doświadczenie gracza. Zadania są przemyślane i nie wymagają skomplikowanych działań, co pozwala skupić się na fabule i emocjach płynących z historii. Całość można ukończyć w około 3-4 godzin, co czyni grę przystępną dla szerokiego grona odbiorców. Zwłaszcza tych grających za pomocą telefonów.
Jednym z największych atutów gry jest jej wartość edukacyjna. Twórcy zadbali o wierne oddanie realiów I wojny światowej, wprowadzając do gry liczne fakty historyczne oraz autentyczne zdjęcia z tamtego okresu. W trakcie rozgrywki gracze mogą zbierać przedmioty związane z tamtym okresem, a każdemu z nich towarzyszy opis dostarczający dodatkowych informacji historycznych. Dzięki temu gra nie tylko dostarcza rozrywki, ale również edukuje, przybliżając graczom wydarzenia sprzed ponad stu lat. Zupełnie jak w pierwszej, równie świetnej części.
Oprawa wizualna wyróżnia się charakterystycznym, komiksowym stylem, który w połączeniu z emocjonalną ścieżką dźwiękową buduje wyjątkową atmosferę. Choć grafika przypomina rysunki, gra nie stroni od ukazywania brutalnych realiów wojny, co jeszcze mocniej podkreśla jej antywojenne przesłanie. I chociaż powiedziałem to już przy okazji opisywania pierwszej części – wiele dodać nie możemy, gdyż obie gry są pod tym względem właściwie identyczne. To czego nie powiedziałem, to fakt, że chociaz obie gry są po polsku (przydaje się podczas czytania historycznych notatek na temat samej wojny) to w grze nie występuje język jako taki. Postaci porozumiewają się za pomocą onomatopei, ewentualnie lektora, która czyta na głos listy dostarczane naszym bohaterom. Okazuje się, że poczta (naprawdę!) podczas wojny działała bardzo sprawnie.
Valiant Hearts: Coming Home to nie tylko gra, ale i poruszająca lekcja historii, ukazująca ludzki wymiar wojny. Dzięki przystępnej rozgrywce i bogatym walorom edukacyjnym, stanowi wartościową pozycję zarówno dla graczy, jak i osób zainteresowanych historią.














