Dziś dwa filmy, bardzo skrajne trzeba przyznać. Bajecznie kolorowy Step Up: All In czyli część piąta tanecznej sagi, oraz Noc Oczyszczenia: Anarchia czyli część druga jednego z ciekawszych koncepcyjnie horrorów ostatnich lat. Tak więc jeśli wybieracie się na tanią środę do Cinema City – sprawdźcie jak prezentują się premiery.

– Step Up: All In

7620274.3O czym: Wrogie sobie grupy, blablabla, stracona przyjaźń, blablabla, taneczny turniej mistrzów, blablabla, chłopak i dziewczyna, blablabla – czyli wszystko co było w poprzednich częściach.

Dlaczego tak: Izabella Miko w prawie głównej roli (chociaż nie tańczy) to miły, krajowy akcent. Film jest świetny graficznie, wszystko jest przemyślane w najdrobniejszym stopniu. Dźwięki i dobór piosenek perfekcyjny. Powrót ekipy z części czwartej, oraz podstawowej ekipy np. z trójki. Briana Evigan ma najpiękniejszy brzuch jaki widziałem i nie mogłem oderwać od niego wzroku do chwili aż pokazała całe nogi, które z miejsca również zdobyły moje serce. Dodatkowo finał ma odpowiedni power, świetną choreografię i nie bawi się w zbędne przedłużenia. No i to Step Up, nie będzie lepszej tanecznej serii. Dodatkowo 3D jest dobre, kilka razy rzucają czymś w ekran i można się przestraszyć i coś wreszcie poczuć.

Dlaczego nie:  Fabuła jest znów taka sama, w dodatku miejscami niezbyt klarowna i trudno złapać o co chodzi (a w takim filmie to prawie niemożliwe). Taniec nie zawsze jest tańcem, pojedyńcze sekwencje to jakieś chore wymachy i na bank nikt się w ten sposób na imprezach nie rusza. Nie wszystkie tańce grupowe są sensowne, tak naprawdę w poprzednich częściach było lepiej, tutaj tylko finał jest elektryzujący, a reszta nie zapada w pamięć. Film dostępny jest tylko i wyłącznie w 3D, nie ma innej opcji.

Kiedy: Teraz i to w kinie, 3D nie jest tak dobre jak w części trzeciej, ale sam film jest dość znośny i jeśli już, to tylko na wielkim ekranie.

– Noc Oczyszczenia: Anarchia

7624635.3O czym: Co roku w USA odbywa się „Noc Oczyszczenia” czyli 12h podczas których policja, straż pożarna i szpitale przestają działać. Tej nocy można dokonać dowolnej zbrodni, dzięki czemu przez cały rok utrzymuje się względny spokój. Grupa pięciu osób, przypadkowo zostaje na ulicy, starając się przeżyć do rana.

Dlaczego tak: Lepsze od części pierwszej (nie jest wymagana znajomość oryginału). Więcej facetów w maskach, więcej trupów, więcej brutalności. Wszystkiego jest więcej i lepiej. Noc dzieje się nie w mieszkaniu, a całym mieście, jest kilka gangów, są cudowne maski na twarzach czyścicieli. Historia nabiera sensu, jest zdecydowanie lepiej poprowadzona niż w jedynce. Jest smutniej i dramatyczniej, a i czystego horroru jest tutaj trochę, co zadowoli fanów.

Dlaczego nie: Bo tego horroru jest tu jednak za mało. Bo przemocy nie ma tak znów dużo i nie jest jakoś „oryginalnie” pokazana. Bo dochodzą jakieś polityczne bzdury w fabule.

Kiedy: Noc oczyszczenia jest takim filmem, że w sumie nie ma znaczenie „gdzie” go zobaczymy, jednak to chyba ostatni horror tych wakacji, więc czym prędzej zachęcam do podróży w kierunku najbliższego Cinema City.

 

Cinema_City_Master_RGB_whiteBg

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Jeden komentarz

  • zaanetkka pisze:

    Oglądałam pierwsza część Nocy Oczyszczenia i powiem szczerze nie byłam jakoś szczególnie zachwycona. Chyba się nie skuszę na kolejną ;/
    lodyjagodowe.pl

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)