Dzień dobry! Wiecie, że trwa już trzeci tydzień stycznia? Czas płynie nieubłaganie, a wśród mijających dni nadciągnęła pierwsza ważniejsza animowana produkcja tego roku! Dziś atakujemy internet oraz memy czyli bierzemy na warsztat „bajkę” Ralph Demolka w internecie. Bez zbędnego przedłużania post powstał z okazji #Megaśrody w Multikino! Zapraszam Was również na moje media społecznościowe! Znajdziecie mnie na Twitterze [klik], na Instagramie [klik] oraz oczywiście na Facebooku [klik].

  • Ralph Demolka w internecie

O czym: W jednym z automatów do gry zniszczeniu ulega kierownica. Ralph oraz Venellope wyruszają do internetu, aby zdobyć środki na brakującą część. (no bo oni są postaciami z gier)

Dlaczego tak: Wszyscy, którzy oglądali jedynkę poczują się tutaj jak w domu. Animacja jest ok, fabuła jest znośna, a nawiązania do świata Disneya czy memów są bardzo świeże, zabawne i oryginalne. Polski dubbing jest wyborny i jeśli zdajemy sobie sprawę, że produkcja o której mowa – jest dość dziecinna i stworzona głównie dla młodszego odbiorcy – to z pewnością przymkniemy oko na pewne idiotyzmy. Co ciekawe sama budowa scenariusza omawianej animacji jest odrobinę inna – np. brakuje w niej czarnego charakteru – moim zdaniem na plus.

Dlaczego nie: W pewnym momencie natłok internetowego product placement przestał być zabawny. Nie starczy Wam palców, aby policzyć ilości logotypów na sekundę albo wirtualny metr kwadratowy. Świat jest zbyt różowy, Ralph stał się jeszcze bardziej dziecinny, a jakby tego było mało… tych memów o których mówiłem wyżej jest tyle, co śmieszny kot napłakał. Może nie znam się na internecie, ale kilka nawiązań do Fortnite czy jakichś #challenge z YouTube’a to sporo za mało. Jak dla mnie to za dużo tu ckliwości, ale nie jestem targetem, bo nie mam 6 lat (chociaż moja dziewczyna z pewnością czasami sądzi inaczej xD).

Kiedy: Jeśli spodobała się Wam część pierwsza animacji o świecie gier komputerowych to biegnijcie do kina, bo wcale bardzo nie odstaje od pierwowzoru! Jeśli to Wasz pierwszy kontakt z Ralph’em Demolką – cóż, musicie cofnąć się do 2012 roku i nadrobić stratę – ale tylko z dzieckiem lub młodszym rodzeństwem!

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)