Nie będę ukrywał, że jestem wyjątkowo pozytywnie zaskoczony premierami tego tygodnia. Udało mi się zobaczyć dwa naprawdę świetne filmy i to już powinno wystarczyć za najlepszą recenzję. Tak więc dziś Marsjanin o tym jak to Matt Damon został sam na niegościnnej planecie i stara się przeżyć, a także Praktykant czyli Robert De Niro jako emeryt na praktykach w firmie odzieżowej. Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie wybierając któryś (albo oba) z tych filmów 🙂 Chciałbym tylko bonusowo dodać, że wchodząca również w piątek „Chemia” według osób w których opinię wierzę – jest więcej niż zła, radzę omijać. Dziś tania środa! Biegiem do kina!

– Marsjanin

7701912.3O czym: Pewien botanik zostaje uznany za zmarłego i pozostawiony na Marsie. Żeby przeżyć musi wyhodować jedzenie i jakoś powiadomić NASA, aby po niego wrócili.

Dlaczego tak: Tu ludzie mnie zlinczują: ale film jest lepszy niż Interstellar i Grawitacja razem wzięte. Wiem, że to nie do końca to samo, ale myślę, że można to porównać. Matt Damon jest w tym filmie naprawdę niesamowity i z całą powagą muszę przyznać, że niesie na sobie ciężar tej produkcji. Jeff Daniels, Michael Pena, Sean Bean i Kate Mara mają w produkcji swoje pięć minut, niestety reszta postaci wypada słabiej, ale dla tej czwórki również warto iść. Efekty specjalne są całkiem niezłe, szczególne wrażenie robi brak grawitacji na stacji kosmicznej. Cały Mars wygląda co prawda jak jakaś ziemska pustynia z podkolorowaną czerwienią, ale jest ok. Muzyka to najlepsze ziemskie disco! – świetnie rozluźnia mroczną atmosferę niegościnnej planety. Marsjanin to książka, więc po seansie będziecie mogli nie tylko przeczytać oryginał, co jeszcze odszukać opowiadanie-prequel o samej podróży.

Dlaczego nie: Nie wszyscy lubią ten klimat sci-fi. Nie wszyscy są skłonni uwierzyć w to co widzą, a najbardziej w to, że głównym rozwiązaniem każdego marsjańskiego problemu jest taśma klejąca. Podobno książka jest lepsza! Ale z ksiażkami tak już bywa.

Kiedy: Natychmiast! To dobry i ekscytujący film! Hit tygodnia dla fanów kosmosu.

– Praktykant

7702551.3O czym: Pewien emeryt z nudów zapisuje się na praktyki w pewnej firmie zajmującej się modą.

Dlaczego tak: Bo film jest przeuroczy! Naprawdę, chociaż fabuła może się wydawać dość przewidywalna, to tak naprawdę jest niesamowicie rozluźniająca. Bo Robert De Niro na emeryturze jest słodki, a Anne Hathaway w większości scen naprawdę seksowna – no i oczywiście są to dość utalentowani aktorzy 🙂 Drugoplanowi Rene Russo czy młodziutki DeVine dbają o akcenty komediowe na odpowiednim poziomie. Bo wszystko jest przystępne dla starszych i młodszych, nikt się nie będzie nudził. Bo czasami trafia się film, który po prostu sprawia, że dobrze się bawicie, że czujecie się, jakbyście znali bohaterów i życzyli im jak najlepiej – tak jest tu! Bo muzyka jest świetna, zdjęcia poprowadzono ze smakiem, a tematy trudne o których nie będę spoilerował – rozwinięte są sensownie i z lekkim przymrużeniem oka.

Dlaczego nie: Film jest o kilkanaście minut za długi i można się nim przesycić. Nie jest też komedią do śmiania się, raczej do uśmiechania.

Kiedy: Na rozluźnienie po męczącym dniu jak znalazł! Tylko kupcie dużo popcornu!

Cinema_City_Master_RGB_whiteBg1-300x1641

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)