Nadszedł czas na kolejną już porcję gier planszowych! Tym razem ograliśmy tytuł bardzo duży, zawierający wiele elementów i zasad. Nie ukrywam, że dość skomplikowany. Mogłem oczywiście liczyć na pomoc przyjaciół: Rafała, Magdy i Magdy! Oryginalnie, prawda? 🙂

“Królestwo w budowie”, bo o tej grze mowa, to dość specyficzna pozycja. Z góry zaznaczam, że wszyscy gracze widzą recenzowane gry po raz pierwszy w życiu. Instrukcję czytamy razem, razem też ją interpretujemy. Wszystko na spokojnie z podwójną uwagą poświęconą każdej minucie.

Królestwa, średniowiecze, kolorowe plansze i niezłej jakości grafiki! Wszyscy lubimy te klimaty, bardzo łatwo się w nich zaaklimatyzować, a dzięki Rebel.pl mieliśmy możliwość zapoznania się z tą pozycją. Zapraszam do recenzji!

IMG_20141030_191937468

Pierwsze co rzuca się w oczy to doskonale wykonane plansze do gry, karty, oraz dodatkowe znaczniki. Jestem naprawdę oczarowany tym, jak bardzo dobrych materiałów użyto przy produkcji tego zestawu. Wszystkie części kartonikowe powinny przeżyć sporą liczbę potyczek, a dodatki drewniane z pewnością przeżyją nas samych. Drobną uwagą jest tylko to, że “domki” nie są równe, niektóre są bardziej krzywe od innych, ale to nie jest niczym ważnym w ogólnym rozrachunku. W pudełku znajdujemy też folie-woreczki na wszystkie elementy, oraz instrukcję. Największym plusem wspomnianej instrukcji jest to, że jest duża i kolorowa. Właściwie wszystko – od kart, przez pola na głównej planszy, po znaczniki i meandry akcji specjalnych – jest opisane i zawiera zdjęcie bądź rysunek.

Tak więc teoretycznie cała zabawa powinna być prosta – ale nie do końca takie było. Zgodnie uznaliśmy, że instrukcja wykonana jest super i na najwyższym poziomie, niestety jednak tłumaczenie tejże nie zawsze było dla nas jasne. Niby wszystko wiadomo, ale jednak są tam frazy bezpłciowe, które owszem wyjaśniają mniej więcej o co chodzi, ale mieliśmy duże problemy z interpretacją. Oczywiście grzechem byłoby dodawać instrukcję po angielsku, ale zdanie więcej w każdym opisie nikogo by nie zabiło.

IMG_20141030_191917452

IMG_20141030_191928638

IMG_20141030_194345978

W grze chodzi o to, aby zbudować jak największą osadę we własnym kolorze, stawiając co turę po trzy domki na wyznaczonych polach, no i końcowo wygrać na punkty na zasadzie “kto ma więcej  budynków i w lepszych miejscach/układach niż inni”.

Co turę każdy z graczy wyciąga jedną kartę terenu. Piasek, polana, góry i temu podobne karty sugerują nam gdzie możemy się rozłożyć. Gdy już wiemy “gdzie”, wtedy stawiamy trzy budyneczki w najbardziej pasującej nam lokalizacji. I tak na zmianę, trudność polega na tym, że musimy je ustawiać możliwie jak najbliżej swoich poprzednich osad, aby stworzyć jedną gigantyczną. Oczywiście inni gracze mogą zająć nam najlepsze pola, przez co skutecznie stopnieją nam punkty w końcowym przeliczeniu wyników.

W grze znajdują się też specjalne “żetony” pozwalające nam na przenoszenie wiosek – np. na tereny zawierające wodę lub pozwalające na rozmaite niestandardowe akcje, takie jak stawianie większej liczby wiosek. Gdy pierwszy gracz ustawi wszystkie “domki” na planszy, zaczyna się ostatnia tura, a po niej przeliczamy wyniki. Te nawet jeśli sądzimy, że wygrywamy – wcale nie muszą tego oznaczać. Przy obliczaniu zwycięzcy losujemy też trzy dodatkowe karty, które zawierają mnożniki specjalne. Dzięki nim szala zwycięstwa może w jednym momencie znacząco się przechylić i bardzo mocno zaskoczyć wszystkich grających. Tak więc gra oprócz myślenia, ceni sobie też losowość, chociaż w tym wypadku dość przewidywalną, bo karty można również wybrać wcześniej, wczytać się w nie i starać się grać według finałowych mnożników.

Na pewno urozmaici to rozrywkę!

IMG_20141030_194112868

Jeśli chodzi o same aspekty gry, to trzeba szczerze przyznać dwie rzeczy: gra nigdy nie powinna się znudzić, ponieważ plansza nie jest “cała” a składa się z wielu elementów (nie wszystkie używa się w grze, chyba że się chce), co oznacza, że można ją układać w zasadzie dowolnych segmentów, które się ze sobą łączy – tak jak puzzle. Dzięki temu tereny tworzą zawsze inną krainę z innimi terenami. Karty bonusowe z bardzo różnimi regułami też mają bardzo duży wpływ na niepowtarzalność rozrywki i pomagają zgranej paczce przyjaciół tworzyć wiele rozmaitych scenariuszy. Tak więc jeśli gra Wam się spodoba, będzie z całą pewnością idealną rozrywką na długie, jesienne wieczory.

Jednakże akurat My jesteśmy żądni krwi, podli i plugawi – i tutaj pojawia się drugi aspekt “Królestwa”. W ogóle nie czuliśmy walki i podrzucania sobie świń, naszym zdaniem zabrakło kart czy okazji do zniszczenia lub manewrowania osadami przeciwnika. Turowy wyścig po największą połać terenu to trochę za mało dla takich psycholi jak My. I o ile wioski buduje się świetnie, o tyle nie czuć popełnianych błędów, a nawet jeśli – to niespecjalnie się na Nas mszczą podejmowane decyzje.

Przez całą grę odczuwaliśmy lekkie niespełnienie i niepewność czy gra nam się podoba czy nie – bo Królestwo w budowie daje dużą frajdę, ale do końca mieliśmy świadomość, że nie jest to ani gra kooperacyjna, ani gra jakby się mogło wydawać “na siebie”. Nazwałbym ją, nie wiem, rodzinną? Taką, w której dzieci nauczą się zasad szybkiego myślenia i współzawodnictwa, jednak będą przy tym bezpieczne i nie narażone na niezdrowe zachowania. Chociaż dla dorosłych to chyba za mało.

IMG_20141030_194834540

Królestwo w Budowie to jednak gra bardzo wciągająca, pozwalająca manewrować nie tylko samą grą i jej konstrukcją, co zasadami. Jeśli nie czujecie silnej potrzeby dogryzania i polowania na kogoś podczas sesji, to z całą pewnością będziecie zadowoleni. Modułowe plansze, które można dowolnie układać to coś przełomowego, a ich wykonanie sprawia, że się nie rozłączają i nie ślizgają po stole. Jak widzicie jest dosyć kolorowo, magicznie i cóż – kto nie lubi średniowiecza? No właśnie. Za udostępnienie pozycji dziękuję filmie Rebel.pl

Zawartość pudełka:

  • 8 modułów planszy
  • 28 płytek lokacji
  • 160 osad
  • 4 znaczniki złota
  • 1 płytka gracza rozpoczynającego
  • 35 kart
  • 8 kart pomocy
  • instrukcja

Informacje dodatkowe:

  • Liczba graczy: 2-4 osoby
  • Wiek: od 10 lat
  • Długość gry: ok. 45 minut
  • Waga: ok. 1.80kg
  • Trudność: niska z kimś, kto dobrze rozumie instrukcję lub już grał.

Grę “Królestwo w budowie” kupicie np.  na stronie Rebel.pl za około 150zł.

Rebel

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)