Kilka dni temu poszliśmy z Gosią do nowo otwartego Hangaru 646 na Mokotowie. Wcześniej na Warszawskiej mapie sportowej działał już hangar na Gocławiu, ale rosnące zainteresowanie tematem sprawiło, że w tym momencie, a dokładnie 10 września – pojawiła się nowa lokalizacja – na ulicy Domaniewskiej 37A (blisko Galerii Mokotów).

Czym jest projekt Hangar 646? To gigantyczna sala z trampolinami w podłodze – tak chyba najprościej opisać to co zobaczymy i czego doświadczymy.

Od samego wejścia przywitały Nas przeurocze Panie recepcjonistki, ciekawe wnętrze z kawiarnią, szatnią i… automatem do gry (taki jak z nadmorskich salonów gier), który z powodu swojej bezpłatności z pewnością urozmaici oczekiwanie na nasze wejście. Tak jak i leżaki, które w gotowości czekają zaraz obok. No właśnie – wejścia wykupujemy na godziny i wydaje mi się, że wchodzimy o “pełnej” – przynajmniej przy rezerwacji miejsc takie odniosłem wrażenie. Po chwili oczekiwania (i wizycie w szatni, należy mieć ze sobą strój sportowy) pojawiła się bardzo miła Pani trenerka, która najpierw puściła nam instruktażowy film z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa, a potem zabrała nas na… rozgrzewkę 🙂 Liczne skłony i przysiady komuś z moją kondycją wydawały się zabójcze – ale potrzebne! Przy licznych akrobacjach łatwo przecież o kontuzję, nasze nogi są zwykle dość mocno obciążone, bo na nich przecież skaczemy.

img_20160914_114800100-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

img_20160914_114751227-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

Początkowo utrzymanie się na trampolinie nie jest najprostsze i przynajmniej u Nas powodowało strach, wiadomo, że jest to obcy i ruchomy teren, ale z każdą minutą pokonywaliśmy lęk i wybijaliśmy się coraz wyżej i wyżej. Zaletą Hangaru 646 jest z całą pewnością to, że uzależnia – dzieje się to ponieważ sprawności i pewności siebie nabieramy stopniowo, a więc z całą pewnością chętnie tam wrócimy, aby poćwiczyć jakieś bardziej śmiałe układy.

Sala podzielona została na trampoliny małe, trampoliny bardziej wyczynowe o znacznej długości, specjalne białe trampoliny dla zawodowców (te tylko pod okiem trenera), trochę przeszkód i wzniesień z których możemy skakać, ścianę i elementy do parkour, wielką poduchę powietrzną do testowania nowych akrobacji oraz kosze do koszykówki (z super fajnymi, miękkimi piłkami) i salę do zbijaka. To ostatnie jest szczególnie fajne, a ponieważ byliśmy zaledwie kilka dni po otwarciu obiektu i to w dodatku w godzinach porannych – trenerzy zaproponowali nam kilka rund ze sobą, gdyż byliśmy akurat jedynymi “klientami” i mieli dużo czasu – dzięki czemu udało się nam tę atrakcję przetestować w kilka osób.

img_20160914_122707870-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

img_20160914_122038498-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

Własnie, trenerzy. Nie bójcie się – jeśli nie lubicie towarzystwa, to tak naprawdę kontakt z nimi ogranicza się głównie do przeprowadzonej wspólnie rozgrzewki. Nie bójcie się też kontuzji – na sali czuwa opieka medyczna. Ale warto zaznaczyć, że to młodzi, uśmiechnięci ludzie, którzy swoją pracę traktują jak świetną zabawę – moglibyśmy się zakumplować, bo naprawdę miło spędziliśmy razem czas!

Przez wykupione 60 minut na pewno nie będziecie się nudzić, rozgrzewka trwa poniżej 10, a później już robicie co tylko chcecie – a to naprawdę świetna zabawa. Nie oszukujmy się jednak – w niedługą chwilę zobaczycie wszystko co jest do zobaczenia, ale tutaj przecież chodzi o skakanie w górę i w dół – nie ma potrzeby doprawiać temu dodatkowej filozofii.

Hangar 646 niezależnie od lokalizacji organizuje imprezy firmowe, urodziny czy nawet lekcje WFu dla szkół – ma to sens, ponieważ schodząc do szatni byliśmy cali zlani potem, ale co najważniejsze – bardzo szczęśliwi. Widać to zresztą na filmiku z mojego snapczata – z góry przepraszam za jakość i ewentualne (bo są) przerwy, snap działa jak działa no i nagrywa tylko do 10 sekund. Znajdziecie go na moim fanpage’u o tutaj.

img_20160914_125910805-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

img_20160914_125907313-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

img_20160914_125900907-kopia

Hangar 646 – Mokotów /zdjęcie własne

Czy warto przyjść samemu lub we dwoje? Tak, to świetna zabawa i uroczy sposób nawet na randkę, aczkolwiek sądzę, że dopiero od powiedzmy 4 osób rzecz nabiera rumieńców i prowokuje do rywalizacji i pokonywania własnych lęków.

Dokładny cennik znajdziecie tutaj, ja powiem tylko ogólnie, że bilety zakupione przez internet to 29zł/h, a kupowane na miejscu to 34zł/h. Na stronie znajdziecie również grupowe zniżki czy ceny i plany organizacji imprez. Wymogiem dodatkowym są skarpetki antypoślizgowe dostępne w recepcji za 5zł – ale jeśli posiadacie własne, albo kupiliście już wcześniej, to nie musicie drugi raz. Hangar czynny jest od 9 do 22 – codziennie. Ten na Gocławiu wygląda troszeczkę inaczej, wszystkie informacje znajdziecie na ich stronie www.

Nam się podobało i bardzo polecamy 🙂

 

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Jeden komentarz

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)