Skip to main content

Eastasiasoft ponownie zagościło na moim blogu, a ja po raz kolejny miałem okazję przyjrzeć się bliżej kilku produkcjom wydawanym przez tego producenta. W poprzednim artykule sprawdzałem trzy zupełnie różne tytuły, a tym razem na warsztat trafiają Okko The Exiled oraz Shockwave Triggers. Ponownie mamy do czynienia z niezależnymi grami, które nie próbują konkurować z największymi produkcjami na rynku, ale szukają swojego miejsca wśród fanów konkretnych gatunków. Jedna zabiera nas do fantastycznego świata pełnego przeciwników i wymagających starć, druga stawia na dynamiczną strzelankę w klimatach arcade. Zapraszam na kolejne spotkanie z grami od Eastasiasoft!

Okko The Exiled

Okko The Exiled to jedna z tych gier, które już na pierwszy rzut oka próbują kupić nas swoją oprawą graficzną. Mamy tutaj klasyczną platformówkę akcji z widokiem z boku, sporo pikselowej grafiki, fantastyczny świat pełen demonów i bohatera, który musi zmierzyć się z kolejnymi przeciwnikami.

Rozgrywka opiera się na eksploracji kolejnych lokacji, walce i odblokowywaniu nowych umiejętności. Nie jest to jednak zwykłe wciskanie jednego przycisku i eliminowanie wszystkiego, co pojawi się na ekranie. Gra oferuje kilka ciekawych mechanik, w tym odbijanie pocisków, ataki z powietrza czy specjalny tryb walki wykorzystujący energię serca. Do tego dochodzą bossowie, dodatkowe wyzwania i sekrety zachęcające do dokładniejszego przeszukiwania plansz.

Największe wrażenie robi jednak oprawa. Pixel art jest naprawdę przyjemny dla oka, animacje są dopracowane, a sam świat ma sporo charakteru. Szkoda jedynie, że nie wszystkie mechaniki są równie dobrze wykorzystane, a niektóre fragmenty potrafią być niepotrzebnie przeciągnięte. Nie jest to też produkcja, która wymyśla platformówki na nowo.

Ostatecznie Okko The Exiled to całkiem udana propozycja dla osób tęskniących za klasycznymi platformówkami akcji. Nie ma tutaj rewolucji, ale jest sporo elementów, które potrafią przyciągnąć do ekranu. Szczególnie jeśli lubicie gry z ręcznie przygotowaną pikselową oprawą i nie przeszkadza Wam nieco bardziej wymagająca rozgrywka.

Shockwave Triggers

Druga produkcja to już zupełnie inna bajka. Shockwave Triggers jest klasycznym shoot’em upem, w którym przemierzamy kolejne plansze, eliminujemy nadlatujących przeciwników i staramy się nie zostać zasypani setkami pocisków. Czyli właściwie wszystko to, czego można oczekiwać od tego gatunku.

Tym razem akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie, a do wyboru otrzymujemy dwóch pilotów różniących się możliwościami. Najciekawszym elementem rozgrywki jest jednak system fal uderzeniowych. Zbieramy kryształy, a następnie wykorzystujemy je do tworzenia potężnych eksplozji, które nie tylko niszczą przeciwników, ale również neutralizują nadlatujące pociski. Trzeba więc trochę kombinować i odpowiednio wyczuć moment aktywacji umiejętności, zamiast przez cały czas trzymać palec na przycisku strzelania.

Do dyspozycji mamy sześć etapów, walki z bossami, kilka poziomów trudności, dodatkowy tryb Boss Rush, a nawet lokalną kooperację dla dwóch osób. Całość utrzymana jest w bardzo charakterystycznej, kolorowej stylistyce pixel art, z anime’owymi przerywnikami i muzyką, która dobrze pasuje do dynamicznej akcji.

Największym problemem może być jednak zawartość. Sześć etapów to niezbyt dużo, szczególnie jeśli ktoś liczy na dłuższą przygodę. Z drugiej strony shoot’em upy rządzą się swoimi prawami i tutaj bardziej niż długość liczy się przyjemność z kolejnych podejść, poprawiania wyników i opanowywania plansz.

Shockwave Triggers nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest. To klasyczna zręcznościówka z kilkoma ciekawymi pomysłami na rozgrywkę, która powinna przypaść do gustu fanom gatunku. Nie jest to może najbardziej rozbudowana propozycja na rynku, ale jeśli lubicie arcade’owe strzelanki, warto mieć ją na oku.

Dziękuję Eastasiasoft za kolejną możliwość sprawdzenia ich gier. Jak zwykle dobrze było przyjrzeć się produkcjom, na które być może nie zwróciłbym uwagi podczas przeglądania sklepowej oferty. Do następnego razu!

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Leave a Reply