Dzień dobry! Nie wiem jak Wy, ale ja kompletnie nie mam na nic czasu! W pracy istny młyn, a jak zapewne większość z Was wie nie zajmuje się filmem zawodowo. Wielka szkoda, gdyby ktoś chciał mnie zatrudnić do jakiejś redakcji to zapraszam! Młyn czy nie – kilka filmów obejrzałem. Miałem nawet obejrzeć jeszcze więcej, bo w kinach pojawił się nowy animowany Asterix – ale jak poszedłem na niego to akurat odwołali mi seans… Tak więc dziś lecimy z polskim filmem naśladującym „Szybkich i wściekłych” czyli Diablo. Wyścig o wszystko! A chwilę później Glass czyli kontynuacja filmów „Niezniszczalny” oraz „Split”. Warto tu zwrócić uwagę, że o ile dwa wspomniane filmy to „jedynki”, a Glass jest „dwójką” każdego z nich, tak razem tworzą trylogię. Skomplikowane? Zajrzyjcie do słownika filmowych pojęć – może to Wam trochę wyjaśni. Bez zbędnego przedłużania post powstał z okazji taniej środy w Cinema City! Zapraszam Was również na moje media społecznościowe! Znajdziecie mnie na Twitterze [klik], na Instagramie [klik] oraz oczywiście na Facebooku [klik].

  • Diablo. Wyścig o wszystko

O czym: Młody skuterowy kurier wpada w świat nielegalnych wyścigów, aby zarobić na operację chorej siostry. Zakłada skórę, wsiada do fury i ściga się o duże stawki.

Dlaczego tak: Karolina Szymczak jest całkiem znośna, tak samo jak Rafał Mohr. Jakby się uprzeć to dla niektórych z Was Cezary Pazura też może być do przyjęcia.

Dlaczego nie: W tym filmie wszystko jest złe (nawet Cezary Żak). Mikołaj Roznerski sepleni tak, że musieliśmy z dziewczyną tłumaczyć sobie co on w ogóle powiedział – do kolesia potrzebne są napisy. Wyścigi samochodowe trudno nazwać wyścigami – raczej zabawa w kotka i myszkę na zamkniętych przestrzeniach. Wypadków praktycznie nie ma, szybkości nie ma, montaż jest zły, fabuła jest prostacka, a same dialogi są dziecinne, słabo napisane i zawierają w sobie wyrażenia używane dokładnie przez nikogo. W filmie nikt się też nie rozbiera, a jakikolwiek „twist” jest grubymi nićmi szyty. Oglądałem gorsze filmy, ale ten jest pusty – no i w Szybkich i Wściekłych akcja nie działa się po jakichś śmietniskach. A jeszcze co do wyścigów – ich idea, zasady czy punktacja nie jest wytłumaczona albo dokładnie, albo nie wtedy co trzeba.

Kiedy: Jest to jakaś nowość w polskim kinie i generalnie poleciłbym go obejrzeć. Ale film jest przeraźliwie słaby.

  • Glass

O czym: Wątki z filmu Niezniszczalny (2000) i Split (2016) łączą się w całość. David Dunn, Pan Szkiełko i człowiek o 23 osobowościach spotykają się, aby raz na zawsze rozwiązać sprawę swoich indywidualności oraz przeznaczenia.

Dlaczego tak: Bo to świetne rozwinięcie poprzednich filmów, które w fajny sposób stały się trylogią. Bo w rolach głównych Bruce Willis, Samuel L. Jackson, cudowny James McAvoy oraz Sarah Paulson (za którą ja akurat nie przepadam). Fabuła jest zmyślna, ciekawa, długa i zagmatwana. Powracają postacie z poprzednich filmów, prawie w ogóle nie czuć tego jak dawno powstała pierwsza część. W tym filmie po prostu wszystko jest przynajmniej dobre, zaskakujące i przemyślane.

Dlaczego nie: Jak dla mnie film jest troszeczkę za długi. O ile historie wszystkich bohaterów są jakoś tam ludzkie, o tyle twórcy wyjaśniając pewne wątki przegięli – zabrakło tutaj chyba tylko UFO.

Kiedy: Jeśli oglądaliście poprzednie filmy to natychmiast biegiem do kina! Jeśli nie to akurat tutaj musicie je nadrobić – siadanie bez wiedzy o co chodzi kompletnie mija się tu z celem. Jak nadrobić Niezniszczalnego nie wiem, natomiast Split jest na Netflix.

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)