Witajcie po długiej przerwie! W lutym nie pojawiło się nic ciekawego – to i posty przestały się pojawiać. W ciągu kilku najbliższych tygodni nie będzie lepiej (jeśli chodzi o premiery), ale na szczęście coraz bliżej do filmowej „wiosny”. W dzisiejszym odcinku opisuję dla Was Planetę Singli 3 (która to kilka dni temu otrzymała ode mnie pełną recenzję dostępną tutaj) oraz film animowany Lego Przygoda 2. Myślę, że żadnej z tych produkcji nie trzeba przedstawiać, ale warto się nad nimi na chwilę pochylić. Pierwszy to oczywiście kontynuacja kultowej serii komedii romantycznych, a drugi to opowieść przygodowa… ze świata Lego. Czyli jak w tytule. Bez zbędnego przedłużania post powstał z okazji #Megaśrody w Multikino! Zapraszam Was również na moje media społecznościowe! Znajdziecie mnie na Twitterze [klik], na Instagramie [klik] oraz oczywiście na Facebooku [klik].

  • Planeta Singli 3

O czym: Główni bohaterowie wreszcie biorą ślub. W tym celu udają się do rodzinnej wsi pana młodego. To oczywiście zrodzi mnóstwo kłopotów.

Dlaczego tak: Maria Pakulnis zagrała wspaniale! Więdłocha i Stuhr kolejny raz wypadli bardzo dobrze. Borys Szyn nijako tu nie pasował, ale był w porządku. Niektóre kadry są całkiem ładne i sympatyczne. No i w teorii to kolejna Planeta Singli!

Dlaczego nie: Bo to okropna, pusta, podła, miałka, komercyjna kontynuacja w złym guście. Żarty są wręcz przykre, główni bohaterowie odstawieni zostali na bok, komedii w tym zero, a romansu minus tysiąc. Jako wielki fan Planety Singli cicho łkam nad tym co się tutaj stało. Całość jest przegadana, przypadkowa, źle zagrana, zatraciła swoją wyjątkowość. Niektórzy twierdzą, że to lepszy „Kogel Mogel” niż ten dostępny aktualnie w kinach, ale nie oglądałem więc nie wiem. Brakuje odniesień do samej PS, zatracił się klimat – postać grana przez Piotra Głowackiego została brutalnie spłycona. Z kolei Bogusława Lindy nie sposób lubić choćby przez jedną scenę.

Kiedy: Jeśli chcecie wiedzieć jak kończy się wspomniana seria to musicie iść do kina. Prawda jest jednak taka, że to słaby, smutny, a co najgorsze – kompletnie inny od jedynki i dwójki – film obyczajowy. Wolałbym, aby zamiast kręcić 2 i 3 jednocześnie – odczekali z rok. albo po prostu sobie darowali. Czuć, że to przedłużenie, a nie osobny scenariusz.

  • Lego Przygoda 2

O czym: Świat Lego atakują żądne zniszczenia Lego Duplo, a większość przyjaciół głównego bohatera zostaje porwana. Czy dzielny szary (w sumie to żółty) ludzik Lego kolejny raz uratuje wszechświat?

Dlaczego tak: Bo to sequel niezwykle uroczego filmu z 2014 roku. Bo to świetna animacja dla najmłodszych – słodka, różowa, rozśpiewana – muzyka jest naprawdę spoko. Tak samo zresztą jak sposób w którym poruszają się klocki (tak postacie jak i świat). Sporo dowcipów słownych jest skierowana do starszego widza i niektóre naprawdę bawią!

Dlaczego nie: Bo to „skierowanie żartów” przybrało jakiś dziwny obrót – cały film jest zrobiony jakby pod Chrisa Pratta w stylizacji z Jurassic World i wszyscy sobie z tego śmieszkują. A najwięcej wszelkich odniesień jest do Batmana oraz aktorów, którzy się w niego wcielili – inne postacie poszły totalnie w odstawkę. Film ma niestety ducha sequela stworzonego jedynie dla pieniędzy – w dodatku jest bardziej dla dziewczynek niż dla wszystkich. No i jak dla mnie stanowczo zbyt dużo tu przebłysków z realnego świata. Co to jest kurcze blade, Toy Story?! W wielkim skrócie – fabula ssie, a film jest za długi.

Kiedy: Jeśli macie naprawdę małe dziecko, albo chcecie zabrać do kina nieznośne rodzeństwo – wtedy można już dziś! Jeśli natomiast sami chcecie się dobrze bawić, to lepiej obejrzeć kolejny raz „jedynkę” lub po prostu Lego Batman.

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)