Witajcie w ten deszczowy dzień! Nie wiem jak u Was, ale pogoda dla Warszawy zapowiada się okropnie – burze, deszcze, wichury i kosmici. I tak jeszcze przez tydzień. To oczywiście świetna okazja, aby wybrać się do kina i zająć czymś głowę w towarzystwie smakowitego popcornu. Ja z powodu remontu łazienki zaniemogłem i alergia rozłożyła mnie na łopatki. Dzisiejszy post napisała dla Was Kasia, którą polecam śledzić tak na Twitterze jak i na Instagramie. Kasia w swoim życiu całkiem długo pracowała w jednym z Poznańskich kin – więc wiedzy oraz „smaku” nie sposób jej odmówić. W dzisiejszym odcinku opisała dla Was romans z elementami dramatu Trzy kroki od siebie opowiadający o miłości… silniejszej niż zdrowie. A także film Podły, okrutny, zły opowiadający o historii życia jednego z najgorszych seryjnych morderców – Teda Bundy’ego (w tej roli Zac Efron). Ja już teraz zapraszam do tekstów, na profile społecznościowe Kasi oraz na niekulturalny Instagram. Warto nadmienić, że Kasia wybrała się do Cinema City dzięki karcie Unlimited. Post powstał natomiast z okazji taniej środy!

  • Trzy kroki od siebie

Opis: Życie chorej na mukowiscydozę Stelli zupełnie się zmienia, gdy w szpitalu poznaje Willa.

Dlaczego tak: Bo to jeden z lepszych filmów dla nastolatków, który w ostatnim czasie pojawił się w kinie. Film totalnie łamiący serce, trochę w stylu „Gwiazd naszych wina” – z taką różnicą, że ze względu na ryzyko zarażenia, bohaterowie nie mogą się dotykać, a przestrzegać tytułowych „3 kroków od siebie”. Historia platonicznej miłości dwóch nastolatków, przeżywających pierwsze zakochanie totalnie rozpuszcza serce.
Jeżeli love story was nie kupuje, to warto obejrzeć dla zwiększenia świadomości takiej choroby jak mukowiscydoza.

Dlaczego nie: Bo fabuła jest dość naiwna, dużo osób może nie kupić historii wielkiej miłości, która rozgrywa się zaledwie w przeciągu kilku dni i do tego jest całkowicie platoniczna. Film jest dla targetu typowo „nastolatkowego”, czasem z dziurami fabularnymi wielkości drogi gwiezdnej, więc jeśli lubisz poważniejsze filmy – należy unikać go szerokim łukiem. No i chociaż wylądował w kinie – spokojnie dałby sobie radę na Netflix.

Kiedy: Na babski wieczór, taki, gdy chcecie z koleżankami po prostu się wypłakać – będzie idealny. Co dziwne do kina warto zabrać również młodsze rodzeństwo, na pewno im się spodoba.

  • Podły, okrutny, zły

O czym: Film przedstawia historie życie Teda Bundyego – amerykańskiego seryjnego mordercy.

Dlaczego tak: Bo gra aktorska Zaca Efrona jest fenomenalna i stanowi miłe zaskoczenie. Sam film ma bardzo ładne zdjęcia, a ciekawie poprowadzona fabuła sprawia, że bardzo przyjemnie się go ogląda. Nie jest to ciężki film, który wymaga przemyśleń, albo z powodu drastyczności będzie nam się śnił po nocach – jest dosyć lajtowo.

Dlaczego nie: Wszystkie osoby oczekujące brutalnych scen zbrodni niestety się zawiodą – film pozbawiony jest praktycznie jakiekolwiek przemocy, pozostawiając tylko wątek życia oraz procesu sądowego głównego bohatera, a także, a może przede wszystkim opowiada tą historię z perspektywy dziewczyny Bundy’ego. Fabularnie nada się dla osób, które nie słyszały za dużo o sprawie, bo pasjonaci tego przerażającego zbrodniarza nie dowiedzą się niczego nowego. No chyba, że chcecie potraktować „Podły, okrutny, zły” jako uzupełnienie do filmu dokumentalnego na Netflixie.

Kiedy: Warto poczekać, aż film pojawi się na VOD (wspomniany Netflix). Idealnie nada się na wieczorny seans filmowy – samotnie lub w gronie przyjaciół. Do kina raczej nie trzeba.

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)