Kilka dni temu na całym świecie pojawił się pierwszy odcinek nowego mini-anime Super Dragon Ball Heroes. Premiera odbyła się nagle, bez wyraźnej zapowiedzi. Wcześniej oczywiście pojawiły się jakieś plotki, ale nikt nie podchodził do nich na poważnie, nawet pomimo tego, że wspomniany projekt nie jest niczym nowym. O co dokładnie chodzi? Już tłumaczę! A później zapraszam do oglądania odcinka 🙂

Po pierwsze seria “Heroes” to cykl gier automatowo-konsolowych, która opowiada o licznych i bardzo chaotycznych załamaniach pętli czasowej, której w teorii pilnować miał Future Trunks jako jeden z członków Time Patrolu. Ponieważ jak zwykle wszystko się popsuło – światy zaczęły się przenikać, a rozmaite wersje alternatywnych rzeczywistości scalać w jedną – co doprowadza do sytuacji dla fana najlepszej – walk i historii z gatunku “Co jeśli?” Gry z tej serii są bardzo specyficznymi bijatykami z elementami karcianek i sprzedają się w Japonii świetnie – ale wydarzenia, które w nich oglądamy nie są w żadnym stopniu kanoniczne, a do dziś w anime nie pojawił się ani jeden wątek czy bohater stworzony tylko do jakiejkolwiek gry z “Heroes” w nazwie. Czego możemy w niej doświadczyć? Ano wszystkiego i to totalnie wszystkiego, gdyż zachwiane jest w niej to co dało się zachwiać: martwi żyją, poziomy mocy są losowe, istnieją nowe SSJ dla postaci, które nigdy ich nie osiągnęły, a przy dobrych wiatrach praktycznie każdy z każdym jest w stanie przeprowadzić fuzję. Wyobrażacie sobie połączenie Vegety i Bulmy w jedno ciało? Albo bardziej logiczne Future Trunksa i Gohana? Teraz już nie musicie, bo właśnie to dostarczają wspomniane wcześniej gry. Zresztą wystarczy obejrzeć dowolne intro na YouTube, aby wiedzieć, że będzie dużo, głupio, atrakcyjnie – bo tak przedstawia się “Dragon Ball Heroes”.

Kolejna przygoda Songo i spółki

 

Super Dragon Ball Heroes to swojego rodzaju anime promujące nową grę, w dodatku odcinki są zaledwie 8 minutowe. W tym momencie nie jest znana ich planowana liczba, ale jeśli tylko intryguje Was walka Goku SSJ4 vs Goku Super Saiyanin God Super Saiyanin (to oficjalna nazwa “Blue”) to Heroes jest z całą pewnością produkcją, która pozwoli Wam spokojnie wytrzymać do grudniowej premiery filmu kinowego (i być może powrotu kolejnej “normalnej” serii mang/anime. Ze swojej strony powiem tylko jedno: żałuję – czego? A no tego,  że odcinki są tak krótkie i źe, wychodzą tak rzadko (kolejny będzie 16 lipca). Fabuła zapowiada się naprawdę “super”, nowy design postaci zachwyca, możliwości wydają się być nieograniczone i tylko szkoda, że wspomniany scenariusz prawdopodobnie nigdy nie będzie oficjalnym. A szkoda, bo po co tworzyć nowe, gdy może cofnąć czas i pokazać wszystko z innej strony?

Odcinek znajdziecie poniżej. Tłumaczenie dzięki Dragon Ball Polska – http://dbpolska.net/

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)