Dzień dobry! Witajcie w najnowszym odcinku „Aktualnie w kinie”! W większości kraju za oknem piękna pogoda – słońce, trochę cieplej, chce się żyć! W tym tygodniu miałem przyjemność zobaczyć film Kobiety Mafii 2 od Patryka Vegi. Z góry powiem Wam, że mi się podobało – ale dlaczego? I przez co odejmuję kilka punktów? To już będą dla Was… niespodzianki! Bo lista plusów i zarzutów jest totalnie dziwaczna! Bez zbędnego przedłużania post powstał z okazji #Megaśrody w Multikino! Zapraszam Was również na moje media społecznościowe! Znajdziecie mnie na Twitterze [klik], na Instagramie [klik] oraz oczywiście na Facebooku [klik].

  • Kobiety Mafii 2

O czym: Dalsza część opowieści o kobietach gangsterach spod pióra Patryka Vegi.

Dlaczego tak: W sumie to całkiem ciekawa część. Bardzo trudno się do czegokolwiek przyczepić – widoki są ładne, fabuła nie jest jakaś specjalnie głupia, aktorzy wyraźnie nieźle czują się w swoich rolach. Ku mojemu ogólnemu zdziwieniu to całkiem dobry film. Zupełnie jakby Patryk Vega tylko się pod nim podpisał, ale go nie robił. Nie ma tu przypadkowych żartów rodem z kioskowych gazetek, wszystko jest dużo poważniejsze, przemoc bardziej naturalna i niezbyt udziwniona. Wszystko mniej lub bardziej trzyma się kupy.

Dlaczego nie: Właśnie w tym problem, że nie czuć tu ręki Vegi. Poszliśmy z dziewczyną na festiwal bluzgów i obrzydliwości, a tak naprawdę… nawet tych pierwszych nie było specjalnie dużo. Jesteśmy zdziwieni, że wcześniej „chodziliśmy na Vegę dla beki”, a teraz… zabrakło nam jakiejś patologii, czegoś co każe nam ten film zapamiętać i znienawidzić jednocześnie. A tak to trudno rzucić kamieniem, gdy dookoła żadnego nie ma. Boje się, że to najlepszy film tego reżysera jak dotąd. Oczywiście to nadal średnie kino sensacyjne, ale pnie się w górę. Najmocniej denerwował mnie Adamczyk ze sztuczną brodą… ale tak… no nie wiem. Normalnie jakoś.

Kiedy: Jeśli podobała Wam się część pierwsza to obowiązkowo. Generalnie w miarę normalny film – zabrakło w nim czegoś ultra mocnego i durnego. Czy to plus czy minus to już zależy od odpowiedzi na pytanie: Po co chodzisz do kina na Vege?

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)