Jest tak – bloguje odkąd mam internet. Moja przyjaciółka Magda naśmiewała się kiedyś, że robię to chyba na każdy temat. I była to prawda, blogów miałem kilkanaście. Miałem blogi rozrywkowe, które odwiedzało kilkanaście tysięcy osób miesięcznie, a nawet udało mi się kilka razy udzielić o nich wywiadu. Miałem blogi filmowe z recenzjami, miałem z krótkimi historyjkami, komiksami a nawet dokładnie cztery osobiste, które rok po roku ewoluowały w coś bardziej na czasie. Dziś po latach, tak naprawdę ostał się tylko ten, mój „Niekulturalny” – chociaż większość starych nadal jest online.

Czuje się blogerem, pomimo tego, że nie odwiedza mnie co drugi użytkownik sieci, a raczej jej mikry odsetek. Robię to od lat, za darmo. A najważniejsze w tym jest to, że dla ludzi. Owszem – nie płacę za kino i spędzam w nim niekiedy cały weekend i może się to wydawać całkiem zabawne, ale tydzień po tygodniu, gdy wiesz, że ktoś, chociażby jedna osoba czeka na recenzję – nie możesz odpuścić, musisz siedzieć i oglądać. Choroba, wyjazd, brak chęci, nudne filmy – po prostu trzeba to robić. I robię to z wielką radością. Dlatego wszystkim blogerom „z serca” życzę dziś wszystkiego najlepszego! Aby udało Wam się zyskać wiernych czytelników!

Wczoraj na Tweetupie (spotkaniu użytkowników Twittera) kolejny raz przekonałem się, że naprawdę warto poświęcać wieczory, ranki i ten czas pomiędzy nimi na pisanie! Dziękuję wszystkim ludziom, których poznałem na żywo w Miejscu Chwila. Ludziom, którzy podchodząc do mnie mówi „stary, jesteś fajny, wreszcie udało mi się Cię spotkać!”. Ta świadomość wystarczy na długie zimowe tygodnie, podczas których ludzki nastrój wyraźnie pikuje w dół. Mój dzięki Wam nie będzie.

Ostatnie tygodnie to zamieszanie wokół mojego tekstu o depresji. Okazało się, że problem jest naprawdę szeroki (chociażby wspominam tam Robina Williamsa, który kilkanaście dni później popełnił samobójstwo) i docierają do mnie głosy, że trafiłem w sedno. Pragnę Wam pomóc w walce z chorobą jeśli tego chcecie. Moja przyjaciółka Monika z którą przeprowadzałem wywiad tutaj, jest psychologiem. Udziela porad mailowo i przez skajpa, nie za darmo – ale taniej niż w gabinecie, do którego możecie wstydzić się pójść. Polecam ją i jej nową inicjatywę – Psycholog-Pomaga. Uwielbiam rozmowy z nią, mam nadzieję, że teraz nie będzie ze mnie zdzierać za dużo.

Na sam koniec muszę was powiadomić o cudownej akcji, która nazywa się „Kulturalny sms” i pomaga otrzymać rabat. Niektóre teatry czy opery jak się wyśle smsa za 60 groszy to dają super rabat do -70% na bilet. Z tego co widzę, przybytków kulturalnych nie ma jeszcze dużo, ale za to są w kilku miastach. Jeden z moich ulubionych teatrów w Warszawie to ma, więc na pewno niedługo wypróbuje jak usługa działa.

Dziękuję Wam za wszystko! Już w tym tygodniu kolejne opisy filmów kinowych, być może trochę klasyki, no i mamy już praktycznie wrzesień – ruszamy znów z sezonem teatralnym!

ps. gdybyście chcieli ze mną o czymkolwiek pogadać, spotkacie mnie na Kraków Tweetup 13 września, a jeśli nie możecie sobie na to pozwolić, piszcie maile na piotrek(małpa)niekulturalny.com.pl – odpiszę na wszystkie. Linki do Twittera czy Instagrama znajdziecie na górze strony. Życzę miłego dnia! Witajcie w sezonie 2014-2015!

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)