Stało się to co musiało się kiedyś stać… Disney postanowił raz jeszcze wypuścić Króla Lwa, aczkolwiek po całkowitym “liftingu”. Wersja “2019” będzie wersją “live action” czyli z teoretycznie żywymi zwierzętami. Oczywiście są to jedynie obiekty 3D, ale rozumiecie o co chodzi. Fabuła na 99% nie będzie się różnić od oryginalnej. Ja jestem całkowicie na nie, gdyż film z 1994 roku uważam za kultowy, a próbę opowiedzenia tej historii raz jeszcze odbieram jako świętokradztwo i wielką obrazę dla całego świata kina. Czy Waszym zdaniem ten projekt ma jakikolwiek sens?

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)