Kilka dni temu ukończyłem dostępną w PS+ grę „The Last of US”, o której być może jeszcze kiedyś tu napiszę. Wspominam o niej dlatego, że podobno jest to gra kultowa – ja niestety uważam inaczej, czemu dałem swój upust na moim fanpage’u. Za jedną z najlepszych gier aktualnej oraz obecnej generacji (PS3/PS4) uważam natomiast niepozorną Podróż.

Sama fabuła nie jest może przesadnie porywająca, w ogóle samo stwierdzenie, że za „Podróżą” kryje się jakakolwiek historia to wielkie nadużycie. Obserwujemy naszą (prawdopodobnie) kobiecą postać, której celem jest dostać się na widoczny z daleka szczyt pewnej tajemniczej góry. Na dobrą sprawę nie wiemy nic więcej, po prostu wyruszamy przed siebie przez pozornie nieskończoną piaszczystą pustynię.

Tytułowa wędrówka to dwie godziny spaceru przez kilka rozległych krain. Większość gry przemy przez piasek (i śnieg) do przodu, od czasu do czasu kombinując jak dostać się do poukrywanych kul energii, które wydłużają nasz magiczny szal. Wspomniany element garderoby ładujemy uwalniając ptakopodobne latające dywany – dzięki czemu sami możemy wznosić się w powietrze, aby pokonywać zawalone mosty oraz dostawać się w wyżej położone rejony. W kilku miejscach przyjdzie nam również ukrywać się przed sporymi potworami oraz walczyć z silnymi podmuchami wiatru. W samej grze nie da się jednak zginąć, aczkolwiek nasz szalik może ucierpieć i stracić swoją objętość. Napisałem „potworami”, ale nie ma tu również wrogów w ogólnym znaczeniu tego słowa. I to właściwie wszystko.

Podróż to jednak produkcja całkiem niezapomniana – grafika jest naprawdę przyjemna, główna postać (chociaż milcząca) jest bardzo urokliwa i można ją polubić, całość jest więcej niż intuicyjna, tak więc ciężko utknąć gdzieś na dłużej. Osoby podłączone do sieci spotkają również na swojej drodze innych podróżujących – Ci pojawiają się w losowych momentach i po prostu nam towarzyszą przez kilka do kilkunastu minut.

Czy w grze cokolwiek się dzieje? I tak i nie, bo sama wyprawa daje bardzo dużo emocji, ale niektórzy mogą stwierdzić, że i tematyka i jej przedstawienie kompletnie do nich nie przemawia. Ja uważam jednak, że gra jest naprawdę wspaniała, piękna, ponadczasowa i przede wszystkim świetna do powtarzania: sam ukończyłem ją już przynajmniej 4 razy – po prostu idąc ku swojemu przeznaczeniu. Niby nic nadzwyczajnego, gameplayu w tym raczej mało, a 2h potrzebne na ukończenie przygody nie wydają się wynikiem szczególnie atrakcyjnym… ale to jedna z najlepszych gier z nietuzinkowym klimatem i zdecydowanie, ale to zdecydowanie warta ogrania.

W Podróż zagracie na PS3/PS4/PC oraz na iOS.

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)