Chociaż w wakacje zaatakowała nas niesamowita fala upałów, nie porzuciłem sportu. Co prawda moja sylwetka jeszcze na to nie wskazuje, ale ja naprawdę lubię aktywność – rower, rolki, bieganie w opcji na zewnątrz jak i na bieżni. Niestety słuchawki, które posiadałem były zdecydowanie za grube i za ciężkie, aby spędzać z nimi długie godziny nawet po zachodzie słońca. Z pomocą przyszły mi Back Beat Fit od Plantronics oczywiście działające w technologii Bluetooth 3,0. Jak się sprawowały? Już śpieszę z odpowiedzią.

Bez nazwy 2

Saszetka, słuchawki, pudełko. /fot. internet

Słuchawki, które recenzuję są bardzo niepozorne, sprawiają wrażenie najdelikatniejszej rzeczy na świecie, ale to tylko pozory. Od pierwszych chwili zaskakuje nas fakt, że pudełko w którym zostały dostarczone przypomina jakością wykonania przynajmniej te z telefonów komórkowych, co jeśli chcecie możecie zobaczyć w nagranym przeze mnie unboxingu dostępnym pod koniec recenzji. Tak więc sposób pakowania jest estetyczny i zachęca do sprawdzenia zawartości, w środku znajdziemy słuchawki, kabel, saszetkę oraz rozmaite instrukcje – oczywiście także po polsku. W nich przeznaczenie wszystkich przycisków oraz sposób konfiguracji z naszym urządzeniem. Back Beat Fit bardzo sprawnie połączyły się z moim smartfonem, ponieważ są specjalnie przystosowane do wszelkiej maści androidów oraz iPhonów wyposażonych w możliwość parowania przez Bluetooth.

IMG_20150808_204248463 (Copy)

Słuchawki w całej okazałości /foto własne

IMG_20150807_210407334 (Copy)

Jak widać budowa jest dość delikatna, ale bardzo dobrze przemyślana.

Trzeba powiedzieć jedną rzecz z góry, one nie służą generalnie do chodzenia w nich po ulicy i słuchania muzyki. To są słuchawki sportowe z plusami i minusami tego rozwiązania. Skoro więc to seria “Fit” to potraktujemy ją w ten właśnie sposób. Słuchawki przepuszczają dźwięki otoczenia i to dość dobrze, zwłaszcza na głośnościach poniżej średniego ustawienia. Mimo że jak widać są dokanałowe. Czemu? Dla zwiększenia bezpieczeństwa przebywania na ulicy, dzięki czemu nie jesteśmy totalnie odcięci od świata. Drugą kwestią jest bateria, która wystarcza na około 8h słuchania muzyki – daje nam to powiedzmy tydzień swobodnych treningów na jednym ładowaniu, ale jak sami widzicie te dwie rzeczy skutecznie utrudniają posługiwanie się nimi na co dzień w opcji “chodzenia po mieście”, gdyż spotkania z ładowarką mogą być częstym rytuałem w Waszym muzycznym życiu. Warto zwrócić uwagę, że zastosowana tu technologia Bluetooth jest bardzo energooszczędna i nawet wyładowany telefon gra na nich jeszcze kilkanaście do kilkudziesięciu minut.

Miałem natomiast okazje testować te cuda w najwyższych odnotowanych temperaturach, bo akurat byłem nad morzem, gdy na termometrze majaczyły liczby pokroju 38-40 stopni i chociaż są gumowe, to zastosowane materiały są anty-potliwe (specjalna powłoka P2i). Słuchawki w ogóle nie wyłapują i nie magazynują ciepła, nie sprawiają też, że jest nam w nich gorąco. W granicznych temperaturach nie zacinały się też, jakby w ogóle palące słońce na plaży im nie przeszkadzało. Prawdę mówiąc są kompletnie nie odczuwalne na głowie i bardzo, bardzo lekkie. Oczywiście niektórzy ludzie używając słuchawek tego typu odczuwają drobny dyskomfort, ale tutaj nie jest on uciążliwy – ich budowa zapewnia maksimum komfortu.

IMG_20150809_204052373 (Copy)

Wykonanie Plantronics® BackBeat FIT jest niepozorne, ale możliwości dają wielkie. Rozmowy telefoniczne, słuchanie muzyki, aktualizacja oprogramowania.

IMG_20150809_204239702 (Copy)

Kolor zielono-żółty jest najbardziej neutralny. Możliwe jest też znalezienie niekiedy niebieskich lub czerwonych, ale to właśnie te prezentują się najlepiej.

Słuchawki składają się z dwóch części, gumowego łączenia pomiędzy każdym uchem, oraz właśnie “ucha”. Każda słuchawka trzyma się mocno i pewnie, czy to przy intensywnym bieganiu, aerobiku czy wyczynowej jeździe na rowerze. Każda z nich jest też wielofunkcyjna, lewa pozwala manipulować muzyką: rozpoczynać, cofać, przerzucać i wyłączać utwory, a także ściszać i pogłaśniać (i to zaledwie za pomocą dwóch guzików!) a prawa służy do włączania urządzenia oraz odbierania połączeń. Jedno z nich, pozwala też na stosowanie wyciszenia mikrofonu czyli włączania trybu mute, nie pamiętam jednak w tej chwili czy lewe czy prawe. Rozmowy telefoniczne przeprowadza się naprawdę świetnie i wygodnie, testowałem je w wielu konfiguracjach tak będąc zaopatrzonym w słuchawki, jak i rozmawiając z kimś innym kto akurat je nosił. Ogólnie sprawiają się naprawdę wzorowo. Największym problemem jest jakość mikrofonu przy dużym wietrze, wtedy nasz rozmówca może mieć problemy ze zrozumieniem wszystkiego co mówimy lub doświadczyć trzasków. W normalnych warunkach rozmowa przebiega bez zakłóceń, słyszymy i jesteśmy słyszeni bez najmniejszych problemów, co jest niesamowite o tyle, że przy ustach nie mamy przecież żadnego mikrofonu, a ten znajduje się przecież przy naszym uchu. Zasięg i jakość mikrofonu jest naprawdę najwyższej klasy.

Co do zasięgu właśnie, to na prostej drodze Bluetooth radzi sobie świetnie do, a nawet moim zdaniem powyżej 10m. Ze ścianami oraz różnymi piętrami ma już problem, ale to chyba jest oczywiste. Jeśli nasze urządzenie nie jest niczym zaśmiecone, to muzyka absolutnie nie przerywa, a wspomniane rozmowy telefoniczne są bardzo czyste.

Miałem już w rękach kilka słuchawek bezprzewodowych, ale to pierwsze, które… gadają. Przykładowo podczas włączenia słyszymy przyjemny kobiecy głos, który po angielsku informuje nas o włączeniu słuchawek, połączeniu ich z urządzeniem (lub jego braku) oraz stanie baterii. Tych ostatnich jest pięć, więc damy radę zorientować się na ile jeszcze wystarczą. Jeśli jednak to za mało, specjalna aplikacja do smartfona nie tylko pozwoli nam “zaktualizować firmware” słuchawek np. o nowe funkcje lub dźwięki, ale także na bieżąco kontrolować dużo dokładniejszy stan baterii czy funkcje urządzenia – albo wydawać nawet polecenia głosowe. Wspomniana bateria wytrzymuje około 8h nieustannego słuchania muzyki, patrząc na zdjęcia musicie zauważyć, że to i tak bardzo dużo, bo nawet nie próbuję sobie wyobrazić gdzie jakieś źródło zasilania zostało umieszczone i jak może wyglądać, ponieważ słuchawki są bardzo małe. Serio, no nie wiem jak wsadzili tam akumulatorek 🙂 Ładuje się je oczywiście za pomocą dołączonego kabla USB. Wejście znajduje się w jednym uchu i jest całkiem sprytnie ukryte pod gumową zaślepką. Słuchawki jak już powiedziałem spokojnie wytrzymają tydzień codziennego treningu, ale jeśli chodzi o długie i romantyczne spacery z ulubioną ścieżką dźwiękową, to trzeba będzie szukać ładowarki co 2-3 dni. Opisywany sprzęt nie zawiera wtyku na kabel AUX tak więc nie można go używać, gdy się wyładuje. Natomiast świetnie reagują na powerbanki i możemy zaopatrzyć je w prądowe jedzonko w dowolnym miejscu świata. Podczas ładowania świecą się na czerwono, aby, gdy są pełne, zmienić kolor na niebieski. Czas potrzebny do pełnej gotowości do pracy to około 2h. Co do zawiłości technicznych parowania ich z innymi urządzeniami – Back Beat Fit Plantronics łączą sie z telefonem Android/iPhone najszybciej ze wszystkich sprzętów które posiadam. Mam i głośniki tego typu i inne słuchawki, ale jakby włączyć je wszystkie naraz to właśnie recenzowane “Fit” załapią się jako pierwsze, dosłownie wypychając wszelkie inne z telefonu. To wielka wygoda, gdy odpalamy je już podczas treningu.

IMG_20150809_204127969 (Copy)

Plantronics® BackBeat FIT to idealny sprzęt również do biegania po plaży, piasek czy słońce im niestraszne!

Do zestawu dołączona została saszetka pozwalająca na przechowywanie słuchawek oraz kabla. Co więcej, po odwróceniu jej na drugą stronę zamienia się w opaskę na rękę idealną np. do biegania. Tu warto zaznaczyć, że chociaż nie jestem fanem takiego rozwiązania (boje się, że może się zniszczyć przez ciągłą zamianę stron) to jednak z łatwością pomieściła mój 5 calowy telefon i naprawdę czułem, że jest w nim bezpieczny. Z normalnej strony saszetka jest czarna, po zamianie na opaskę nabiera właściwości odblaskowych, a na pewno takich ułatwiające kierowcom stwierdzenie, że jesteśmy gdzieś na poboczu, ponieważ jest wściekle żółto-zielona. Samo wyjaśnienie “jak działa” znajdziecie w dołączonym video poniżej.

Słuchawki Back Beat Fit Plantronics wyróżniają się solidną budową, a dzięki antypotliwym materiałom z których są wykonane nie przecierają, ani nie odbarwiają się podczas szczególnie intensywnych treningów. Dzięki wsuwanym końcówkom, oraz zaczepom na uszy nie przesuwają się i nie spadają. Dodatkowo sama douszna część porusza się o 20 stopni, tak więc możemy ją dopasować pod odpowiadającym potrzebom naszego ucha – kątem.

Słuchawki dostępne są za około 369zł np. w Media Markt oraz przez następujące strony: Plantronics, Kontel, Plantronics.com

Plantronics - logo

Rοdzaj słuchawek Zestaw słuchawkowy Bluetooth
Zasięg bezprzewodowy 10m
Maksymalny czas pracy 6h
Maksymalny czas czuwania 336h
Rodzaj traחsmisji bezprzewodowej Bluetooth
Funkcje Kończenie rozmów, Odbieranie połączeń
Zastosowane technologie Bluetooth Stereo (A2DP), Multi-point Info
Inne Odporne na pot
Mikrofon TAK
Wtyk/Złącza micro USB (ładowanie)

Konstrukcja Dokanałowe
Waga 24g
Załączone wyposażenie Etui/kabel micro usb
Okres gwarancji 24 miesiące
Miejsce realizacji Autoryzowany serwis producenta
Szczegółowe warunki gwarancji Na stronie producenta/importera

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Piotrek Gniewkowski (Niekulturalny)

Krytyk filmowy i teatralny, zapalony gracz konsolowy i komputerowy. Od kilku lat pracuje w branży reklamowej przy projektach influencerskich. Zakochany w najnowszych technologiach. W wolnych chwilach fotografuje Warszawę.

4 komentarze

Skomentuj tekst: (komentarze są moderowane - pojawią się po zatwierdzeniu)